Najnowsze posty


Olejkowych wpisów ciąg dalszy. Tym razem będzie to post o suchym olejku do ciała o fantastycznych właściwościach ujędrniających i wygładzających. Produkt ten wpadł w moje rączki już kilka miesięcy temu, ale nie mogłam opisać go wcześniej, gdyż tego typu produkty wymagają czasu i systematyczności w stosowaniu. Nie łudźmy się, że po jednej czy dwóch aplikacjach będziemy mogły się cieszyć udami, jak pupa niemowlęcia. Niestety tak dobrze nie ma.


Olejek zamknięty jest w metalowym pojemniku z areozolem. Pachnie bardzo przyjemnie, czuć dość mocno zioła. Aplikuję się wyjątkowo łatwo, olej jak to olej ma lekki poślizg i czuć tłustość. Z kolei po nie długiej chwili skóra jest autentycznie miękka i sucha.
Po systematycznym stosowaniu zauważyłam gołym okiem, bardzo wyraźną poprawę wygładzenia nierówności na udach. Cellulit wyraźnie zmniejszył się, żeby nie powiedzieć, że zniknął, skóra jest miła i gładka w dotyku oraz bardziej jędrna, ale żeby być uczciwą muszę powiedzieć, że 
przed aplikacją olejku wykonywałam także suchy masaż oraz stosowałam dietę detoksykującą. 

Według mnie to bardzo fajny i godny polecenia produkt. Stosowałam go z wielką przyjemnością, a widoczne efekty jego działania napędzały mnie jeszcze bardziej do działania.

Dzisiaj na prawdę cieszę się i bez wstydu mogę iść na basen.




Jeżeli na własnej skórze chcecie się przekonać jak działa suchy olejek Puressentiel 
to odsyłam Was do profilu marki na FB:  https://www.facebook.com/puressentiel.polska/
oraz do strony producenta:  http://www.puressentiel.pl/
Ostatnimi czasy bardzo pokochałam oleje, zarówno te do twarzy, ciała, włosów jak i spożywcze. Stąd w mojej łazience jest dość spory asortyment przeróżnych olei, a w kuchni cała masa olei roślinnych takich jak olej lniany, z wiesiołka, z czarnuszki. Wracając jednak do pielęgnacji to może nie jest to żadne odkrycie, bo olej o którym dzisiaj Wam powiem jest ostatnimi czasy bardzo popularny i skuteczny. Jednak aby faktycznie mógł sprostać naszym oczekiwaniom olej arganowy musi być arganowy. Wiem, wiem , jak to brzmi, ale nie raz już widziałam na półkach sklepowych kosmetyki, których nazwy aż krzyczały do klienta: olej arganowy, olej makadamia, olej taki, olej siaki ... a w składzie nasz ukochany olej na samym, szarym końcu a na czele olej słonecznikowy. Ludzie czytajcie składy i nie kierujcie się nazwą, bo to bardzo zgubne.


Organiczny olej arganowy AVA zamknięty jest w małej, szklanej buteleczce z wygodnym szklanym aplikatorem. Precyzyjne odmierzone krople oleju potrafią ukoić nawet najbardziej przesuszoną i zniszczoną skórę. Olej ten jest bardzo wydajny. Ja nakładałam go na lekko zwilżoną skórę i wykonuje przy tym delikatny masaż. Wchłania się bardzo szybko i na mojej skórze nie pozostawia tłustej warstwy. Oczywiście, jeżeli nie przesadzę z ilością, gdyż optymalna ilość to trzy krople na całą twarz. 
Nie uczula, nie zapycha, cudownie pachnie orzechami. Moja przesuszona skóra pokochała ten olej od pierwszego użycia.
Zaaplikowany wieczorem epierwszy, wyraźny efekt można zobaczyć już następnego dnia rano - doskonale miękka, nawilżona i świeża cera. 

Jego wielką zaletą jest skład - istne marzenie tylko i wyłącznie czysty olej arganowy, bez żadnych zbędnych dodatków. Do tego olej ten może poszczycić się certyfikatem ECOCERT.  

Na koniec z wielkich plusów mogę wymienić cenę, bo uważam, że na kosmetyk organiczny, certyfikowany z pięknym składem kosztuje bardzo niewiele, bo za 30 ml tego płynnego złota zapłacimy zaledwie 25,90



Opis producenta:

Organiczny olej arganowy to bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych: Omega 3,6,9 oraz witaminy E o działaniu przeciwzmarszczkowym  i odmładzającym.  Wspomaga regenerację bariery hydrolipidowej, likwiduje suchość i szorstkość naskórka, wpływa na odpowiednie nawodnienie, elastyczność, odżywienie i odnowę komórkową. Olej arganowy doskonale chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, działa fotoochronnie. Bardzo szybko wchłania się w skórę pozostawiając ją miękką i delikatną, zregenerowaną, jędrną i gładką.
Przeznaczony dla cery dojrzałej, suchej oraz jako profilaktyka przeciwstarzeniowa.
Sposób użycia: kilka kropli koncentratu nanieś na umytą, lekko wilgotną skórę  twarzy i szyi, delikatnie wklepując. Wykonaj masaż. Stosuj rano i wieczorem.
30 ml / 1 fl.oz.
Skład: Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil

Jeżeli zainteresował Was mój olej arganowy to odsyłam Was do sklepu wszystkonaturalne.pl gdzie ostatnio bardzo często zaglądam.



 
Jesień już chyba na dobre rozgościła się w naszym kraju, mimo, że kochamy tą "polską i złotą" to częściej mamy chłodną i szarą. W tym okresie nie trudno o zachorowania i przeziębienia. Bardzo szybko i łatwo łapiemy nawet najdrobniejsze infekcje. Szczególnie dzieci i osoby starsze powinny dbać o zwiększenie odporności.  dzisiejszy post będzie o silnym i naturalnym produkcie, który od lat znany jest ze swoich leczniczych właściwości - pierzga.



Dla tych którzy nie bardzo orientują się w temacie, ale tylko gdzieś tam słyszeli spieszę z garścią informacji na temat pierzgi.

Pierzga, to przerobiony i zakonserwowany przez pszczoły pyłek kwiatowy. Przygotowują go jako swoje zapasy na zimę.  Proces ten  wygląda tak, że pszczoły dodają do niego wydzieliny gruczołów ślinowych oraz miód. Następnie dochodzi do fermentacji i zakonserwowania.
Dzięki temu pierzga ma znacznie wyższą wartość odżywczą niż pyłek i bogatszy skład chemiczny, jest też lepiej przyswajana przez nasz organizm. To dlaczego jest mniej znana niż pyłek? Odpowiedź jest banalnie prosta - pierzga jest trudniej dostępna i przez to mniej popularna. Pyłek można kupić nie tylko w specjalistycznych sklepach, ale widziałam go nawet w moim sklepiku a nawet w popularnych sieciówkach. Z pierzgą jest już gorzej - pozostają nam sklepy typowo pszczelarskie, za zdrową żywnością i to też nie jest pewne, że uda nam się ją kupić. 
Aby najlepiej zaaplikować sobie naturalne lekarstwo, należy wieczorem łyżkę pierzgi zalać wodą, a rano wypić  na czczo. W smaku no cóż nie powala, ale właściwości ma przeogromne.



JAK DZIAŁA KONCENTRAT PIERZGI BEE PEARL? 

 1.    Zapobieganie infekcjom: przeziębieniu, grypie itp.  - zwiększenie odporności
Odporność organizmu  na choroby jest bardzo ważna przez cały rok, a w szczególności w okresie jesienno- zimowym, który sprzyja przeziębieniom i grypie. Choroby te wiążą się z ryzykiem powikłań oraz długim okresem rekonwalescencji (dochodzenia do siebie po przebytej chorobie). Przy dobrej kondycji odpornościowej organizmu rzadziej chorujemy, a jeżeli już, to choroby przechodzimy lżej od innych. Pamiętajmy jednak, że każda walka naszego organizmu z chorobą, zużywa jego zasoby, dlatego należy je systematycznie odbudowywać.  Koncentrat pierzgi wyraźnie wspomaga ochronę immunologiczną organizmu (odporność), odpowiednio odżywiając go, przez co zwiększają się jego funkcje  antywirusowe i przeciwbakteryjne 
2.    Zawiera komplet witamin – Formuła Życia
W jednej tabletce trudno zawrzeć wszystkie witaminy i potrzebne składniki odżywcze. Właściwości pierzgi są niezwykle cenne, ponieważ zawiera ona  w sobie praktycznie wszystkie witaminy (A, B, C, D, E, PP, D, K, H ),  28 aminokwasów, białko (20,3 -21,7%), węglowodany (24,4 -34,8%), kwasy Omega 3 i Omega 6, kwas mlekowy(3,06% -3,2%), mikro i makroelementy, szereg przeciwutleniaczy i enzymów (inwertaza, katalaza, pepsyna, trypsyna, lipaza, laktaza, Itp.
Jedna kapsułka koncentratu Bee Pearl to odpowiednik 250 najbardziej wartościowych biologicznie i aktywnych składników, która zastępuje garść witamin i nie zawiera żadnych chemicznych wypełniaczy i dodatków, które również przyjmujemy przy syntetycznie wytworzonych suplementach. 

 
3.    Wykazuje działanie antynowotworowe.
Badania laboratoryjne przeprowadzone przy Uniwersytecie Medycznym w Białymstoku pod nadzorem profesor Marii Borawskiej – eksperta GIS ds. suplementów potwierdzają przeciwnowotworowe właściwości ekstraktu pierzgi. Szczególne zastosowanie znalazł on w terapii zachorowań na glejaka oraz w ogólnej profilaktyce przeciwnowotworowej.
Profesor Borawska wyodrębniła w trakcie badań składniki pierzgi działające przeciwrakowo. Ogólnie nazywane są polifenolami i pochodzą przede wszystkim z pyłków brzozy oraz topoli. W procesie powstawania koncentratu Bee Pearl szczególna uwaga laborantów jest skupiona na jak największej zawartości polifenoli dla zmaksymalizowania działania ekstraktu.
Praca była zrealizowana w ramach przyznanego grantu Ministerstwa Zdrowia nr N N405 625438
Po wprowadzeniu na rynek suplementu Bee Pearl został on przebadany przez Zakład Bromatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku i potwierdzone zostały zarówno jego właściwości przeciwnowotworowe jak i skład wolny od zanieczyszczeń metalami ciężkimi. 


4.    Wspomaga leczenie stresu, depresji. Dostarcza także substancje odżywcze do organizmu i wzmacnia system nerwowy, dlatego znajduje zastosowanie w leczeniu depresji oraz wzmacnia kreatywne myślenie.  
 
5.    Wspomaga także koncentrację i pamięć. Można stosować ją w okresie zwiększonego wysiłku umysłowego oraz u osób starszych. 


6.    Działa łagodząco na reakcje alergiczne. Warto zatem rozpocząć stosowanie pierzgi przed okresem pylenia.
 
7.    Reguluje też poziom cholesterolu we krwi oraz ogranicza całkowitą ilość lipidów, co sprawia, że pierzga ma działanie przeciwmiażdżycowe i jak większość produktów pszczelich, zbawiennie wpływa na serce i układ krwionośny zapobiegając kruchliwości naczyń krwionośnych.
 
8.    Przeciwdziała wystąpieniu anemii -zwiększa liczbę czerwonych ciałek we krwi i poziom żelaza przez co zapobiega wystąpieniu anemii
 
9.    Ułatwia regenerację organizmu po operacjach i przebytych ciężkich chorobach odżywiając go i dostarczając skoncentrowane dawki mikro i makro elementów oraz kompleks witamin i kwasów.
 
10.    Bee Pearl wykazuje działanie przeciwstarzeniowe m.in. dzięki zawartym antyoksydantom, a także regeneruje wszystkie komórki organizmu. Nie należy tez zapominać o tym, że pierzga pszczela znajduje zastosowanie również w kosmetyce. Przede wszystkim pierzga działa bardzo dobrze na regenerację skóry, poprawia jej elastyczność, likwiduje zmarszczki oraz rozstępy powstałe po intensywnej diecie odchudzającej.
 
11.    Zawartość naturalnego kwasu mlekowego szybko regeneruje przewód pokarmowy po antybiotykoterapii, działa odtruwająco i ochronnie.
 
12.    Korzystnie wpływa również na układ pokarmowy  – szczególnie przy wrzodach- łagodzi objawy i powstrzymuje ich powstawanie
 
13.    Koncentrat Bee Pearl ma szerokie zastosowanie w oczyszczaniu wątroby – wspomaga usuwanie toksyn z organizmu przez co zmniejsza obciążenie tego gruczołu.
 
14.    Reguluje przemianę materii  - szczególnie polecany osobom walczącym z nadwagą lub stosującym różne diety – pozwala zbilansować witaminy i mikroelementy będące podstawą udanej kuracji.
 
15.     DAJE WITALNOŚĆ – wzmacnia siłę i poprawia wydolność naszych organizmów, szczególnie jest to zauważalne u osób starszych – Bee Pearl pozwala dłużej cieszyć się życiem.
 
16.    Jest skutecznym środkiem w przeciwdziałaniu  przerostu gruczołu krokowego (prostaty) oraz w profilaktyce przeciwnowotworowej z nim związanej.

 
Jeżeli bardzo trudno przemóc się do stosowania pierzgi w sposób, który podałam wcześniej to warto sięgnąć po produkt, jeszcze bardziej skoncentrowany  - BEE PEARL, który stanowi, aż dwudziestokrotnie mocniejsze stężenie pierzgi pszczelej i jest w wygodnych do połknięcia kapsułkach.



Moje refleksje ze stosowania pierzgi


Codziennie rano spożywałam 1 kapsułkę pierzgi. Po tygodniu nie zauważyłam, żadnych efektów, ale niezniechęcona dalej stosowałam pszczelą kurację. 
Dopiero gdy skończyłam całe opakowanie mogę powiedzieć, że znacznie się wyciszyłam - jestem mniej pobudzona, nabrałam wiatru w skrzydła, czuję się lekko i jestem bardzo pozytywnie nastawiona do życia. Rano budzę się wypoczęta i zniknęły problemy z nocnym zasypianiem. Co do odporności to nie wiem, bo póki co nic mnie nie chwyciło. Osobiście uważam, że aby efekty były bardziej spektakularne i dłuższe trzeba by zjeść znacznie więcej kapsułek pierzgi niż tylko 30 szt.  
Na pewno biorąc pod uwagę właściwości i skład pierzga zastępuje szereg innych witaminowych produktów.

 


Aktualnie trwa promocja na kapsułki BEE PEARL więc jeżeli się zastanawiacie to nie traćcie czasu:
Pierzgę kupicie w sklepie domiuroda - klik 
Pierzga może stanowić dobry element wspomagający terapię leczenia osób niedożywionych, dzięki zawartości łatwo przyswajalnych aminokwasów i peptydów, ich ilość nie będzie wysoka biorąc pod uwagę porcję produktu, ale skład aminokwasowy jest godny podziwu. Pierzga pszczela wspomaga procesy trawienne organizmu, ponieważ posiada liczne enzymy. Wspomaga organizm podczas przeziębienia, co zawdzięczamy witaminie C oraz łatwo przyswajalnym węglowodanom. Korzystnie wpływa na stan skóry, włosów oraz paznokci, wzmacniając i wygładzając ich powierzchnię, gdyż zawiera pierwiastki je budujące – tj. siarkę, krzem oraz witaminę H, czyli biotynę. Wzmacnia naczynia krwionośne oraz serce, zapobiega nadciśnieniu tętniczemu krwi dostarczając ważnych dla pracy układu krwionośnego składników: potasu oraz magnezu, czyli pierwiastków obniżających ciśnienie krwi. Pierzga jest doskonałym produktem dla osób mających problem z układem nerwowym. Można stosować ją wspomagająco u osób podatnych na stres, z zaburzeniami koncentracji, również u osób z depresją, a dobroczynne działanie możemy przypisać witaminom z grupy B – B1, B2, B6, B12, PP. Wzmacnia oczy, wzrok oraz ostrość widzenia, co przypisujemy obecności witaminy A. Działa antybakteryjnie i odtruwająco. W procesie wytwarzania pierzgi powstaje kwas mlekowy, który wpływa korzystnie na działanie układu pokarmowego, gdyż zawarte w nim bakterie probiotyczne sprzyjają rozwojowi dobrych dla naszego zdrowia szczepów bakterii w jelicie cienkim oraz grubym. To ważne, gdyż zachowana równowaga między symbiotycznymi oraz gnilnymi bakteriami, sprzyja regularności wypróżnień, prawidłowej pracy jelit, rzadziej mamy wzdęcia oraz nieprzyjemne uczucie w nadbrzuszu. Korzystna mikroflora dodatkowo wytwarza witaminy K oraz B2.

http://bonavita.pl/pierzga-pszczela-wlasciwosci-pozyskiwanie-dawkowanie-i-zastosowan

Dzisiaj przedstawię Wam krem do rąk polskiej marki DOMOWY KOSMETYK, której założycielką jest księgowa, która po 30 latach pracy z cyferkami i fakturami postanowiła (za namową rodziny) dzielić się  własnoręcznie robionymi kosmetykami naturalnymi.
Kosmetyki charakteryzują się prostotą opakowań, czytelnymi napisami i bezpiecznym składem. Krem do rąk o którym dziś mowa jest z dodatkiem zielonej herbaty. Całość zamknięta jest w gustownej szklanej buteleczce z wygodnym aplikatorem.


Opis producenta:


"Krem do rąk z zieloną herbatą zabija bakterie znajdujące się na skórze i zabezpiecza ją przed zniszczeniem. Dzięki naturalności składników gruczoły łojowe wracają do prawidłowego funkcjonowania. Kosmetyk zawiera także filtr UV, dlatego wspomaga syntezę melaniny, która chroni cerę przed szkodliwym promieniowaniem. Dzięki połączeniu kilku sprawdzonych, organicznych substancji, naturalny krem do rąk z zieloną herbatą:
  • nawilża skórę, przywracając jej właściwą fakturę i gładkość,
  • łagodzi podrażnienia,
  • odżywia za pomocą naturalnych źródeł witamin oraz kwasów,
  • chroni przed ponownym wysuszeniem oraz negatywnymi czynnikami.

Składniki:

  • olejek lemongrasowy, o udowodnionym działaniu łagodzącym i przeciwzapalnym;
  • aloes, od wieków słynący z właściwości regeneracyjnych i ujędrniających;
  • kwas hialuronowy, niezastąpiony w zwiększaniu elastyczności skóry i umożliwianiu głębszego przenikania składników odżywczych;
  • ekstrakt z rumianku, pozytywnie wpływający na koloryt i odbudowę skóry;
  • pantenol, łagodzący wszelkie podrażnienia, jak również zaczerwienienia cery;
  • olej z avocado, o silnych właściwościach wzmacniających, łagodzących i regenerujących;
  • olej kokosowy, nawilżający, chroniący przed promieniowaniem ultrafioletowym, odbudowujący skórę;
  • olej babassu, który pozytywnie wpływa na kondycję naturalnej bariery lipodowej oraz głęboko nawilża;
  • zielona herbata, bardzo silnie niszcząca rozwój wolnych rodników, zapobiega starzeniu się skóry, mocno nawilża, 

Sposób użycia

Krem do rąk stworzony wyłącznie z naturalnych i sprawdzonych składników. Możesz wykorzystywać go między innymi po myciu naczyń czy codziennej higienie. Wskazany przy bardzo częstym kontakcie z wodą i detergentami. Niewielką ilość kremu wcierać na oczyszczoną skórę dłoni."


Nie tak dawno temu na blogu opisywałam peeling tej marki i zachwycałam się bardzo przyjemnym, cytrusowym zapachem. W przypadku tego kremu do rąk zapach jest mniej urzekający. To co momentalnie czuć to ziołowo-ziemistą woń, która mi akurat średnio pasuje. Jednak w działaniu krem ten przewyższa wszystkie, które do tej pory stosowałam. Jednak aby recenzja była wiarygodna postanowiłam wypunktować plusy i minusy:

Plusy:
  1. naturalny skład
  2. szybko się wchłania
  3. nie pozostawia tłustej warstwy
  4. fantastycznie nawilża suche i spierzchnięte dłonie
  5. wygładza i uelastycznia
  6. zmiękcza  
  7. bardzo wydajny - wystarczy niewielka ilość aby poczuć ulgę
  8. wyraźnie poprawia stan zniszczonych dłoni

Minusy
  1. szklana butelka, która  niestety musi pozostać w domu i nie mogę jej wrzucić do torebki, bo zwyczajnie jest za ciężka.
  2. zapach 


Przy okazji warto wspomnieć o uroczym pudełku w którym zapakowane są KOSMETYKI DOMOWE - istne cudo, które sprawia, że buzia sama się śmieje.



Serdecznie polecam Wam ten krem, który na pierwszy rzut oka może wydawać się zbyt drogim produktem. Jednak wydane 50 zł zwróci się Wam po stokroć w postaci pięknych i zadbanych dłoni. 
Sklep posiada bardzo fajne rozwiązanie dla niedowiarków, gdyż oferuje możliwość kupna próbek.


Krem kupicie tutaj: klik




Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo chętnie sięgam po mydła w kostkach. Nie wyobrażam sobie, aby w moim domu mogło  ich zabraknąć. Może to niemodne przyzwyczajenie, ale po prostu uwielbiam naturalne mydła. Tym razem na moim blogu zupełna nowość, bo wystąpi tym razem nie tylko naturalne, ale także prześliczne mydełko.



Opis producenta:

Czyste mydło "wykazuje działanie pielęgnacyjne, natłuszcza i nawilża. Substancje zawarte w maśle karite i maśle kakaowym przyspieszają gojenie podrażnień i stanów zapalnych oraz poparzeń słonecznych. Nie alergizuje, może być stosowane na wszystkie partie skóry. Można stosować do każdego rodzaju cery. Cera sucha zostanie wspaniale nawilżona i natłuszczona, masło karite tworzy delikatny filtr na skórze i chroni przed słońcem, mrozem, wiatrem. Jest naturalnym filtrem UV. Masło karite działa także korzystnie na cerę tłustą, nie powoduje zaczopowania ujść mieszków włosowych. Działa łagodząco i odżywczo. Zachowuje dobroczynne składniki oliwy z oliwek, oleju rycynowego, masła shea i masła kakaowego.

Wytworzone ręcznie według tradycyjnej rzemieślniczej receptury zgodnie z procedurą „zimnego procesu” pozwalającą zatrzymać wewnątrz całą nawilżająca glicerynę i nie zniszczyć dobroczynnych naturalnych składników."


Moja opinia:

To co od razu rzuca się w oczy to śliczne, ekologiczne opakowanie z szarego papieru, gdzie jedna strona wzbogacona została ilustracją pięknej kobiety, związane szarym, naturalnym sznurkiem. 
Sama kostka jest kwadratowa z fantazyjnym wzorem umieszczonym na środku. Te niecodzienne esy-floresy nadają mydełku nowoczesnego i oryginalnego dizajnu.

Mydełko jest bardzo delikatne, pieni się bardzo dobrze, wręcz obficie i praktycznie jest bezzapachowe no może ma bardzo delikatny, słaby zapach. Z uwagi na prosty i naturalny skład śmiało nadaje się zarówno do twarzy, jak i całego ciała. Ja używam go do mycia twarzy a nawet do higieny intymnej. W działaniu jest idealne, tzn. nie wysusza, nawilża, koi i wygładza a dodatkowo nie podrażnia, ani nie uczula. 
Skóra twarzy nie jest ściągnięta, tylko idealnie oczyszczona i nawilżona.



Składniki tego mydełka są banalnie proste o delikatnym działaniu:
  • Zmydlona w 95% oliwa z oliwek, olej kokosowy i olej rycynowy.
  • Masło shea.
  • Masło kakaowe.
  • Naturalne glinki barwne.
  • Biel tytanowa.

Oliwa z oliweknawilża,  regeneruje i odżywia skórę; opóźnia objawy starzenia oraz wygładza istniejące zmarszczki dzięki właściwościom przeciwutleniającym. Chroni przed czynnikami zewnętrznymi, uzupełniając wszelkie niedobory lipidowe. Posiada zestaw witamin – A, B, C, E i F (NNKT)
Olej kokosowy - intensywne działanie przeciwzmarszczkowe i ujędrniające oraz łagodzące podrażnienia i  regenerujące naskórek
Olej rycynowy - działa natłuszczająco i ochronnie, najbardziej błyszczący z olejów roślinnych.
Masło shea - natłuszcza, nawilża, chroni przed mrozem i wiatrem oraz słońcem; zawiera alantoinę, witaminy A, E i F, nienasycone kwasy tłuszczowe, woski
Masło kakaowe - natłuszcza, nawilża i uelastycznia naskórek; działa ochronnie na skórę, pomocne w leczeniu oparzeń słonecznych i stanów zapalnych, idealne do pielęgnacji skóry przesuszonej.
 



Mydełko w cenie 14 zł kupicie w moim 
lubionym sklepie wszystkonaturalne.pl - klik
Pamiętacie, jak chwaliłam się moimi zdobyczami od sklepu Helfy podczas pobytu w Krakowie? Na moim profilu na Instagramie pokazywałam wówczas pełne torby, pachnących cudowności. Teraz pomalutku będę opisywać recenzje tych kosmetyków. Dzisiaj przyszła pora na ajurwedyjski olejek do twarzy i ciała z różą Khadi. Buszując po sklepie szukałam czegoś innego,  oryginalnego o wspaniałym działaniu i równie wspaniałym zapachu  - dlatego właśnie wybrałam ten olejek.


To co przemawiało "za" aby wybrać właśnie ten kosmetyk, to zarówno naturalny skład, różany zapach oraz jego wszechstronne zastosowanie, bo można go bez obaw używać zarówno do twarzy,  jak i do ciała. 


 Opis producenta:

Ajurwedyjski olejek do masażu ciała i twarzy z różą zalecany jest do pielęgnacji wszystkich typów skóry. Zawiera naturalne oleje roślinne i zioła, które rozjaśniają miejscowe przebarwienia, redukują piegi.
  • Brezylka sappan (Sappan wood) poprawia cerę, wykazuje właściwości złuszczające.
  • Manjistha poprawia krążenie, oczyszcza skórę, wykazuje właściwości tonizujące, antybakteryjne, ściągające.
  • Czerwone drzewo sandałowe polecane na jasne blizny i przebarwienia.
  • Kurkuma i Kasturi Manjal wpływają korzystnie na cerę.
  • Płatki róży uwadniają i zmiękczają skórę.
  • Szafran rozjaśnia cerę. 
  • Migdały, kiełki pszenicy i witamina E odżywiają skórę.
  • Olej z nasion lnu czyni skórę miękką i zapobiega zmarszczkom.
  • Geranium uwadnia suchą i dojrzałą skórę.
  • Palmarosa spłyca zmarszczki, wydziela przyjemny różany aromat.
  • Olej do twarzy i ciała z różą wykazuje czynne działanie aromaterapeutyczne:
  • Palmarosa łagodzi stany wyczerpania nerwowego, daje równowagę emocjonalną.
  • Geranium uspokaja, działa antydepresyjnie.
Zapach: Aromat róży ze słodką ziołową nutą.
Zastosowanie:
Użyj 10-15ml oleju do masażu twarzy i całego ciała. Olej wchłonie się bardzo szybko. Po aromatycznym masażu ajurwedyjskim olejem polecane jest rozpylenie wody różanej na twarz i ciało, aby uwodnić skórę.




Moja ocena:

Olejek przeważnie aplikuje na lekko zwilżoną twarz, wykonuje kilku minutowy masaż, od dołu do góry, zaczynając od szyi, a kończąc na czole. Po dłużej chwili po olejku nie ma śladu, u mnie wchłania się do sucha, pozostawiając skórę bardzo dobrze nawilżoną i miłą w dotyku.  Efekt jest tak dobry, że bez obaw, śmiało mogę nakładać makijaż z użyciem kosmetyków mineralnych.

Dużą zaletą jest to, że olejek ten w żaden sposób nie zapycha, mimo, że moja cera ma tendencję do  zaskórników.

Na ciało nakładam olejek zaraz po kąpieli. Skóra staje się miękka, elastyczna i otulona przyjemnym różano - ziołowym zapachem. Woń tego olejku jest bardzo miła dla mojego nosa, ale niestety nie jest to zapach zbyt trwały. Cieszyć się nim mogę tylko podczas aplikacji i krótko po niej.

Olejek w cenie 43 zł kupicie w sklepie Helfy - klik

 
Kilka miesięcy temu przeżywałam prawdziwy koszmar związany z moim zębami. Stały się tak wrażliwe, że nawet muśnięcie szczoteczką do zębów sprawiało, że ból przeszywał mnie do kości a włosy stawały dęba. Zmieniłam szczoteczkę z elektrycznej, na miękką manualną i nadal nic. Mycie zębów było dla mnie koszmarem, dlatego rozpoczęłam poszukiwania pasty przeznaczonej specjalnie dla zębów wrażliwych - kupiłam dwie, a dzisiaj przedstawię Wam jedną z nich.



Opis producenta:
Krem sensitiv przeznaczony jest do delikatnego mycia i pielęgnacji zębów z nadwrażliwością. Często przyczyną nadwrażliwości są odsłonięte szyjki zębów. Następuje przez to otwarcie kanalików zębowych, co z kolei sprawia, że bodźce docierające z zewnątrz trafiają prosto w unerwienie zębów. Mineralna substancja czynna - chlorek potasu - buduje na nich „płaszcz ochronny”, przez co uczucie nadwrażliwości jest redukowane. Delikatne substancje czyszczące z żelu krzemowego skutecznie usuwają osad bez naruszania szkliwa. Rumianek, szałwia i oczar wirginijski wzmacniają dziąsła, chroniąc je przed zapaleniem.

Krem nie zawiera fluoru.

Produkt wegański, bezglutenowy. Nie zawiera środków konserwujących. Nie testowany na zwierzętach.





Możecie mi wierzyć, albo nie ale już po trzech dniach odczulam dużą ulgę a po tygodniu mogłam normalnie umyć zęby. Aktualnie używam już drugiej tubki i jestem bardzo zadowolona.
Dużym atutem jest brak fluoru, miętowy smak i naturalny skład. bardzo przyjemnie odświeża oddech. Pasta dobrze się pieni i co najważniejsze działa. Nie mam pojęcia co wywołało u mnie taki stan nadwrażliwości. Obecnie wróciłam już do mojej szczotki elektrycznej i jestem bardzo szczęśliwa. 

Pojemność: 75 ml 
Cena w zależności od sklepu od 22 zł do 25 zł

Skład: Glycerin, Aqua (Water), Hydrated Silica, Potassium Chloride, Xylitol, Xanthan Gum, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cocoyl Glutamate, Algin, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract*, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract*, Chamomilla Recutita (Matricaria) Extract*, Aroma (Flavor), Limonene, CI 77891
* z kontrolowanych upraw biologicznych