Najnowsze posty

Nowy, nieznany nam zapach  perfum najtrudniej kupić przez internet.  Sam opis jest ważny, ale trudno na jego podstawie wyobrazić sobie ostateczny zapach a i opinie klientów często są niewiarygodne.  Nie chodzi o to, że recenzje są nierzetelne, tylko o to, że każdy z nas ma inny zmysł powonienia. To co dla jednego będzie bajecznym aromatem, nas może męczyć a nawet wywołać silne bule głowy. Dlatego najczęściej zapach wybieram w sklepach stacjonarnych, chyba, że cena jest mocno okazyjna wtedy decyduje się na zakup internetowy. Wówczas dokładnie czytam podane nuty: głowy, serca i bazy. Analizuje każdy składnik i asekuracyjnie wybieram ten, który jest zbliżony to zapachu, który już miałam. 

Podczas wakacji odwiedziłam Toruń - cudowna starówka, Planetarium i wiele ciekawych zabytków sprawiło, że wypad ten należał do bardzo udanych. Wszystko poznałam z pomocą audio-przewodnika wypożyczonego z Biura Informacji Miejskiej. Bardzo preferuję ten rodzaj zwiedzania - choć toruńskie audio-przewodniki, są jednak trochę przestarzałe - to i tak można wysłuchać ciekawych opowiadań o mieście i toruńskich atrakcjach i zabytkach. Jednak doskonale wiedziałam, że w Toruniu jest także jedno miejsce, które musi się znaleźć na mojej liście - Sklep Helfy :) Jak po sznurku szłam do tego punktu i to z jednym celem - perfumy!
Kupiłam miedzy innymi Niebiańską Orchideę - o której zaraz Wam opowiem.




Skusiłam się na pięknie prezentujący się zestaw składający się  z organicznych perfumy i organicznej wody perfumowanej w wersji roll-on. Liczba testerów w sklepie jest dość spora co jest wielkim atutem, ale niestety przy wyborze okazuje się problemem :) gdyż bardzo trudno się zdecydować na jeden zapach gdy wokół tyle wspaniałych, otulających aromatów. Przy pomocy mojego męża wybrałam niebiańską orchideę.
Jest to bardzo świeży, kwiatowy zapach z wyraźną słodką nutą. To cudowne połączenie drzewa sandałowego, pomarańczy, wanilii, kwiatów gruszki, głogu i paczuli. 


Według mnie to typowo kobiecy zapach: kobiecy, kwiatowy, ciepły. 

Z uwagi na naturalny skład: 100% składników pochodzenia naturalnego, 90% wszystkich składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego, bez obaw stosuje te perfumy bezpośrednio na skórę. Zapach początkowo jest bardzo mocno wyczuwalny, następnie cudownie otula, później traci na intensywności i tak naprawdę przypomina już tylko mgiełkę - którą czuć tylko z bardzo bliskiej odległości. Trochę szkoda, że trwałość nie jest większa, ale i tak to moja ulubiona marka perfum, więc jak tylko skończę ten flakon to zakupię je ponownie, tylko wybiorę z ciekawości inny zapach. 
Doskonałym uzupełnieniem jest mały roll-on, który zawsze można mieć przy sobie. Dzięki swoim niewielkim rozmiarom, mieści się w damskiej torebce i nie ma niebezpieczeństwa, że nam się rozleje.

Składniki:
Alcohol**, Rosa damascena flower water *, Parfum, Citral, Citronellol, Eugenol, Geraniol, Limonene, Linalool.

* składnik pochodzący z rolnictwa ekologicznego
** do wytworzenia wykorzystano składniki organiczne



Wracając do sklepu Helfy w Toruniu to muszę pochwalić Panie z obsługi. Przesympatyczne, miłe, serdecznie i na prawdę skłonne do pomocy. Ja podczas zakupów jestem wyjątkowo marudna, bo nigdy nie potrafię się szybko zdecydować ;) Dlatego cierpliwość obsługi zasługuje szczególnie na wielki plus - żadnych  min, fochów, ani głupich uśmieszków. Zaznaczę tylko, że w sklepie tym w ogóle nie przyznałam się , że prowadzę bloga ;)  
BRAWO !
Helfy w Toruniu:  rynek Nowomiejski 18, 87-100 Toruń
 Internetowo zestaw ten można kupić w sklepie Helfy - klik
Cena za zestaw to 140 zł 

Bóle mięśni to dość częsta przypadłość, która jest wynikiem przeciążenia, urazu czy efektem zbyt intensywnego treningu a nawet choroby wirusowej, bakteryjnej lub pasożytniczej. Jeżeli mówimy o bólach po treningowych to najbardziej cierpią te partie mięśni, które były najbardziej zaangażowane. Nie rzadko ból mięśni jest też związany z wykonywaną pracą,  czyli osiem godzin spędzonych za biurkiem mocno wpływa na nasz układ kostno-mięśniowy, przez co odczuwamy bóle kręgosłupa w rejonie lędźwiowym i szyjnym. Jednym z naturalnych ziół , które pomagają przy tego typu dolegliwościach jest arnika.
Zioło to zmniejsza stan zapalny, łagodzi ból, działa przeciwzakrzepowo i poprawia krążenie krwi. 

" (...) Okłady z naparu, wyciągu octowego, rozcieńczonej nalewki arnikowej – leczą skutki urazów mechanicznych (krwiaki, siniaki, ból, obrzęk).

Napar z kwiatów lub zielaInfusum Arnicae: 1 łyżka surowca rozdrobnionego suchego zalać 1 szklanką wrzącej wody, odstawić pod przykryciem na 30 minut, przecedzić. W ciągu dnia wypić 50 ml naparu, najlepiej z miodem. Przechowywać w lodówce. Ponadto do okładów i przemywania. Kuracja doustna: 14-18 dni, potem przerwa minimum 1 miesiąc. (...)*
Wzmacniają i uszczelniają ściany naczyń krwionośnych, działają przeciwzakrzepowo i poprawiają krążenie krwi.

Czytaj więcej na https://www.styl.pl/zdrowie/leksykon-zdrowia/news-arnika-na-bole-stawow,nId,1497759#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Wzmacniają i uszczelniają ściany naczyń krwionośnych, działają przeciwzakrzepowo i poprawiają krążenie krwi.

Czytaj więcej na https://www.styl.pl/zdrowie/leksykon-zdrowia/news-arnika-na-bole-stawow,nId,1497759#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Wzmacniają i uszczelniają ściany naczyń krwionośnych, działają przeciwzakrzepowo i poprawiają krążenie krwi.

Czytaj więcej na https://www.styl.pl/zdrowie/leksykon-zdrowia/news-arnika-na-bole-stawow,nId,1497759#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Wzmacniają i uszczelniają ściany naczyń krwionośnych, działają przeciwzakrzepowo i poprawiają krążenie krwi.

Czytaj więcej na https://www.styl.pl/zdrowie/leksykon-zdrowia/news-arnika-na-bole-stawow,nId,1497759#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox


Jednak kiedy nie mamy czasu ani chęci na zrobienie własnych wyciągów z arniki warto sięgnąć po gotowy olejek z arniki, który skutecznie łagodzi bóle mięśniowe.


Opis producenta:

Olejek do masażu z arniką stanowi esencję roślinnych składników o skutecznym działaniu. Czysty olejek roślinny ze słonecznika oraz oliwa z oliwek połączone zostały z ekstraktami z kwiatów arniki oraz liści brzozy, aby wygładzać skórę i poprawiać jej elastyczność oraz jędrność. Przygotuj swoje ciało do sportowego wysiłku, wykonując przedtem masaż, który pobudzi krążenie krwi. Olejek pomoże także wystudzić ciało po intensywnej aktywności, dzięki stymulującym aromatom olejku lawendowego i rozmarynowego. Walory tego naturalnego produktu docenią wszyscy: sportowiec, robotnik pracujący na dworze i każda aktywna osoba, która dba o swoje ciało.

Działanie

Rozgrzewający, wzmacniający i orzeźwiający. Ujędrnia skórę, zwiększa jej elastyczność i wspomaga odnowę komórkową. Badania dermatologiczne potwierdziły, że nie podrażnia skóry. Posiada certyfikat stwierdzający jego naturalność, nie zawiera sztucznych konserwantów, dodatków zapachowych, barwników ani surowców pochodzących z olejów mineralnych.  

Jak widać na zdjęciu, olejek zajął już swoje miejsce w torbie treningowej mojego syna :)

Odkąd mój syn zaczął trenować tenis szybko poczuł, jak pracują jego mięśnie, które wcześniej pozostawały nieodkryte. Aby zmotywować go do dalszej aktywności fizycznej dałam mu właśnie olejek z arniki. Przed każdym treningiem naciera  te mięśnie, które najczęściej pracują podczas gry.
Po kilku użyciach syn stwierdził, że ból który odczuwał do tej pory znacznie się zmniejszył.
Cieszy mnie to, gdyż bóle po treningu do tej pory były bardzo duże i skutecznie to zniechęcało do dalszych ćwiczeń.


Olejek mimo swojej oleistości szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy.  Znając mojego syna  to raczej zbyt długo go nie aplikuje ;)
Po użyciu wyczuć można lekko rozgrzewające właściwości olejku. 
Ja bardzo lubię ten olejek aplikować na mięśnie szyi - szczególnie po całym dniu przy komputerze. Napięcie mięśni znika natychmiastowo i bardzo szybko odczuwam przyjemną ulgę - jeszcze większą gdy masaż wykonuje mój mąż.



Olejek do kupienia w sieci aptek  Super-Pharm w cenie 50,99 zł - klik




Jeżeli zainteresował Was ten olejek to odsyłam na fb:
Weleda Polska - klik
stronę Weleda: klik



Po raz pierwszy musiałam nauczyć się używać kosmetyku, gdyż po aplikacji scrubu na moje ciało, byłam w lekkiej konsternacji, ale o tym za chwilkę.
Dzisiaj opowiem Wam o kosmetyku bardzo ciekawym, ale też bardzo cennym dla naszego ciała. Mowa tutaj o otulającym w dosłownym tego słowa znaczeniu, scrubie do ciała marki NATURATIV.


Od producenta:
Cukrowy scrub do ciała o ciepłym naturalnym zapachu karmelu, wanilii i cytryny.  Delikatnie złuszcza, ekspresowo nawilża i poprawia wygląd skóry. Kryształki cukru złuszczają martwy naskórek, a oleje i masła roślinne sprawiają, że skóra staje się nawilżona i odżywiona. Pięknie wygląda i pachnie. Po użyciu scrubu skóra nie potrzebuje już użycia balsamu, ani masła do ciała.


Scrub bardzo przyjemnie pachnie, ma bardzo gęstą konsystencję i  jest bardzo, ale to bardzo wydajne. Ten kosmetyk trzeba używać z umiarem i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Przy pierwszej aplikacji nie szczędziłam sobie dobroci i szybko tego pożałowałam. Zbyt duża ilość scrubu nałożona na ciało powoduje, że na skórze tworzy się biała, gęsta maź, którą bardzo trudno zmyć. Postawiona pod ścianą użyłam rękawicy kessy, której potem nie mogłam doprać. 

Jak zatem używać?
Najlepiej na wilgotne ciało nałożyć odrobinę scrubu i delikatnie masować - wtedy kosmetyk idealnie się rozsmarowuje, tworzy minimalną warstwę która złuszcza i wyniku masażu ulega rozpuszczeniu. Gdy przesadzicie z ilością to na prawdę się zdziwicie - całe ciało będzie w tłustej, trudno do zmycia mazi.

Mała ilość kosmetyku gwarantuje super gładką skórę i wyraźnym natłuszczeniem, które po zmyciu otula ciało jak najlepszy balsam. Skóra po wytarciu ręcznikiem nie jest już tłusta tylko pachnąca i nawilżona. Wszelkie balsamy i kremy są wówczas zbędne. 

Zapach tego scrubu jest cudownie słodki a na skórze  utrzymuje się dość długo. Właściwości pilingujące są odczuwalne, ale nie ma mowy o podrażnieniu. Drobinki cukru rozpuszczają się bardzo powoli się. 
Peeling tym produktem nie należy do szybkich - tutaj potrzeba czasu i delektowania się chwilą. 

Z uwagi na olbrzymie, bo aż 500 ml opakowanie scrub starczy mi chyba na cały rok systematycznego stosowania. Cena pozornie wysoka w rzeczywistości okazuje się nie być wygórowana.

Jeżeli Was zainteresował ten kosmetyk to kupić go możecie na  stronie producenta klik

Cellulit to jedna z niewielu rzeczy, która mocno mnie denerwuje, gdyż stałam się wobec niego troszkę bezradna i uznałam, że tak musi być i już. Długo zwlekałam z tą recenzją, bo na efekty też trzeba było czekać długo. Cellulitu nie pozbędziesz się w tydzień, ani dwa - tutaj potrzeba czasu. Szpecąca pomarańczowa skórka stała się w dzisiejszych czasach czymś mało estetycznym, pomimo, że większość z nas ją posiada - wszyscy udają, że go nie mają. Nawet w kolorowych pismach robią wszystko aby pozbyć się problemu i w efekcie każda z pań na okładce posiada piękne uda. Niestety dopiero przy zdjęciach zrobionych ukradkiem na plaży wychodzi na jaw, że także i one - wielkie gwiazdy - mają cellulit.



Ja mój cellulit pokochałam i w ogóle mi nie przeszkadzał, do momentu, aż mój syn zrobił mi zdjęcie na plaży. Nie wiem jakim "cudem" ale mój cellulit wyglądał potwornie. Gdy zobaczyłam zdjęcie to nie wiedziałam czy się śmiać, czy płakać ostatecznie skończyło się na tym drugim. Pomyślałam: no doba wyglądasz jak zapuszczona baba z PGR-u i nie ma co płakać tylko ostro wziąć się do roboty. Obkupiłam się we wszystko co uważałam za niezbędne: nowe szczotki, masażery z wypustkami, borowinę do okładów. W ruch poszedł także olejek brzozowy marki WELEDA specjalnie przeznaczony do walki z cellulitem. 

Producent zapewnia, że:
"Systematyczne stosowanie olejku wygładza, wzmacnia i ujędrnia skórę oraz redukuje widoczność cellulitu. Formuła przebadana dermatologicznie. Nie zawiera sztucznych konserwantów, dodatków zapachowych, barwników ani surowców pochodzących z olejów mineralnych. " 
to jak nie miałam spróbować??? 


Cellulit to nierówno rozmieszczona tkana tłuszczowa, woda i inne zbędne składniki przemiany materii. Same kremy i balsamy nie wiele tu pomogą. W paskudę trzeba uderzyć ze wszystkich frontów: dieta, ruch, masaż i dobry kosmetyk.

Zastanawiałam się czy pokazać Wam efekty przed i po, ale niestety poddałam się. Zwyczajnie  mi wstyd wstawiać zdjęcia moich ud przed - z wielkim gigantycznym cellulitem. 

Wracając do olejku Weledy - jest to specjalistyczny kosmetyk zawierający ekstrakty pozyskiwane z młodych liści organicznie uprawianej brzozy, rozmarynu i ruszczyka kolczastego. Składniki te stymulują metabolizm skóry. 
Pomimo moich obaw co do olejku ma on bardzo przyjemy i orzeźwiający zapach - połączenie cytrusów i ziół.
Połączenie aplikacji z masażem sprawia, że olejek wchłania się praktycznie do suchej skóry. Już po pierwszym użyciu skóra stała się idealnie gładka (ale tylko w dotyku) i nawilżona - do tego cudownie pachnąca. 
Masaż wykonywałam zawsze wieczorem i  tak samo:
1. suchy masaż od stóp w stronę ud i pośladków
2.na tak rozgrzaną skórę aplikowałam olejek Weleda  
3. i wykonywałam okrężny masaż szczotką z wypustkami.

Efektów po miesiącu nie widziałam żadnych, ale wykonuję sobie zdjęcia które chowam w komórce w specjalnym folderze na kod pin - aby nikt przez przypadek ich nie oglądał. Gdy znużenie brakiem efektów mnie już załamało wrzyciłam zdjęcia sobie na komputer i zestawiłam obok siebie - ależ moja gęba się ucieszyła - efekt WOW!

Powiem tak - cellulit zmniejszył się bardzo, bardzo. Do tego w udach ubyło mi kilka centymetrów z czego cieszę się ogromnie. Możecie wierzyć, albo nie ale moje uda wyglądają o niebo lepiej. Czy cellilit zniknął całkowicie? Ależ skąd - ma się dobrze - ale wygląda to na tyle dobrze, że można iść na plażę bez skrępowania. To co było no moich udach a jest teraz to dzień do nocy. Najgorsze jest to, że nie mogę tych efektów zaprzepaścić - tylko nadal wykonywać masaże - do których już się przyzwyczaiłam.



Olejek posiada naturalne składniki:

Olej z pestek moreli  
Olejek z nasion jojoby  
Olej z kiełków pszenicy  
Ekstrakt z liści brzozy białej  
Ekstrakt z korzenia ruszczyka kolczastego 
Ekstrakt z liści rozmarynu lekarskiego  
Linalol, Cytronelol, Geraniol, Cytral 



Czy polecam olejek brzozowy marki Weleda?
Oczywiście - bez dwóch zdań, ale ...
musicie włączyć do tego masaże i być konsekwentne wtedy efekt mile Was zaskoczy.

Olejek do kupienia w sieci aptek  Super-Pharm w cenie 83,49 zł - klik




Jeżeli zainteresował Was ten olejek to odsyłam na fb:
Weleda Polska - klik
stronę Weleda: klik






Tym razem piszę post informacyjny z niezmierną dla mnie radością, gdyż po raz pierwszy targi kosmetyków naturalnych EKOCUDA odbędą się w Poznaniu - hurrra ;)




Do tej pory wydarzenie to odbywało się w Warszawie a teraz tą cudowną możliwość poznania super nowości będą mieli także mieszkańcy Gdańska i właśnie Poznania. Jeżeli nic mi nie pokrzyżuje planów to na pewno mnie tam nie zabraknie :) Nigdy wcześniej nie byłam na tych targach gdyż odległość jednak uniemożliwiała mi w nich udział.

A dlaczego tak się cieszę?
... bo to  największe targi prezentujące ofertę polskich i zagranicznych producentów kosmetyków naturalnych -
zarówno pielęgnacyjnych, jak i kolorowych. Dodatkowo prócz prezentacji "cudów" będzie można zgłębić wiedzę dzięki obecności ekspertów z tej dziedziny. Będą warsztaty makijażu wykonywanego naturalnymi kosmetykami kolorowymi oraz wykłady. 



Moim zdaniem nic zastąpi bezpośredniego kontaktu ze sprzedawcą i jego produktem - przecież to wielka radocha móc powąchać kosmetyk, poznać jego konsystencję i popróbować na własnej skórze.

 
fot. Kamila Panasiuk
Wśród wystawców będą marki, które już znam, jak np.

Miodowa Mydlarnia

Be The Sky Girl,

Pixie Cosmetics

Annabelle Minerals

ale też takie których nie miałam przyjemności poznać bliżej - co niewątpliwie uczynię  27 i 28 października w Concordia Design, ul. Zwierzyniecka 3 w Poznaniu. 


No i wstęp jest bezpłatny :)








Będziecie?  Ja TAK ;)



Jak pachnie natura? Dokładnie tak, jak relaksujący balsam do ciała Naturativ! W tym kosmetyku zapach ziół i trway cytrynowej otula całe ciało i sprawia, że od razu po aplikacji jesteśmy pewne, że dokonałyśmy słusznego wyboru. 


Doskonała rześkość i świeżość powoduje, że kosmetyk ten jest idealny na lato. Jednak czy zapach jest tak ważny? Pewnie nie jest najważniejszy, jednak ja lubię otulać się przyjemną wonią. Gdy kosmetyk nie polubi się z moim nosem, to stosowanie go nie należy do przyjemności a i nawet jego działanie jest przez to lekko przyćmione.

Balsam używałam od kwietnia i od tego czasu zmienił się już jego wygląd zewnętrzny - chociaż poprzedni był bardzo przyjemnym, to jednak nowa wersja tego balsamu prezentuje się jeszcze lepiej.


Opis producenta:


"Balsam do ciała stworzony z roślinnych ekstraktów oraz tłoczonych na zimno, roślinnych olejów i maseł. Zawiera naturalne substancje łagodzące podrażnienia, ujędrniające i nawilżające. Po użyciu, skóra robi się elastyczna i miękka. Balsam nie zostawia klejącej warstwy, pozwala natychmiast się ubrać. Pachnie relaksująco kokosem i trawą cytrynową."


Idealny do ochrony przed słońcem.
 
Balsam prócz tego, że cudownie pachnie ma cały szereg innych zalet. Po pierwsze posiada naturalny filtr UV - a to zasługa oleju z babassu wytłaczane z orzeszków palmy atalia - Orbignya oleifera),który oprócz tego reguluje gospodarkę wodno-lipidową skóry, działa przeciwstarzeniowo, oraz pomaga zlikwidować cellulit i rozstępy.

Balsam bardzo szybko się wchłania i nie postawia tłustej warstwy. Skóra jest miękka i bardzo dobrze nawilżona.

Opakowanie z wygodną pompką sprawia, że aplikacja jest łatwa i higieniczna.


SKŁADNIKI:
Na stronie producenta, każdy składnik użyty do produkcji tego balsamu, jest szczegółowo opisana. Wystarczy kliknąć w nazwę i poznamy dokładny opis oraz sposób w jaki jest on otrzymywany.
Tutaj lista wszystkich składników - klik

INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Orbignya Oleifera Seed Oil, Glycerin*, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Cetearyl Alcohol, Hibiscus Sabdariffa Leaf Extract, Betaine, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii , Cetearyl Glucoside, Stearic Acid, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum, Sodium Hyaluronate, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Sodium Phytate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Cymbopogon Citratus Herb Oil, Citral, Geraniol, Limonene, Linalool, Isoeugenol, Citronellol 

Cena 59 zł za 200 ml - wejdź do sklepu i zobacz - klik