Naturalna pasta do zębów - mandarynkowa - bez fluoru!!!

By | piątek, marca 23, 2012 10 komentarze
Dziś o paście do zębów, którą wybrałam specjalnie z myślą o moim synku - uwielbia on wszelkie pasty naturalne (szałwiową, miętową itd.) Sądziłam, że na punkcie mandarynkowej oszaleje a tutaj niespodzianka. Głównie to moja zasługa, gdyż jestem wielkim wrogiem past chemicznych i zawierających fluor. Bardzo wiele razy tłumaczyłam synkowi, że kolorowe pasty do zębów z bajkowymi postaciami na opakowaniu są złe i niedobre. Bardzo szybko to zrozumiał i teraz używa tylko naturalne pasty.

Ale od początku:
Pasta jest według mnie idealna dla dzieci - jest lekko słodkawa i ma bardzo przyjemy smak - troszkę różniący się od mandarynek, niemniej jest to smak do niej bardzo zbliżony. W konsystencji pasta jest bardzo galaretowata a przy tym bardzo wydajna. 







pasta jest bardzo, bardzo gęsta i galaretowata zupełnie inna niż drogeryjne

zawiera same naturalne składniki :)

ZALETY:
  • Ząbki po umyciu są śliskie, bez nalotu, gładkie i błyszczące
  • Pasta nie powoduje krwawienia dziąseł, 
  • w przypadku bardzo podrażnionych dziąseł pasta ta idealnie koi i zmniejsza częstotliwość krwawienia dziąseł
  • Nie podrażnia śluzówki
  • Zawarta w składzie biała glinka ma działanie antybakteryjne, przywraca normalne pH, 
  • eliminuje nieprzyjemny zapach ust 
  • łagodzi nadwrażliwość
  • nie zawiera fluoru
  • zawiera tylko naturalne składniki

Pasta bardzo dobrze się pieni. Jak dla mnie bomba jednak mój synek nie był zachwycony. kiedy spytałam dlaczego powiedział, że woli swoją miętową :( no i bądź tu mądry. Skończyło się na tym, że to ja używam tej pasty, ale za to z ogromną przyjemnością :)

Nie zawiera składników pochodzenia petrochemicznego, perfum i barwników pochodzących z syntezy, brak testów na zwierzętach, bez parabenów, barwników, PEG, silikonów. Perfumowane 100% ojejkami eterycznymi Bio.


INCI: Aqua, calcium carbonate, kaolin, Glycerin, Calendula officinalis extract*, Sodium lauryl sarcosinate, Xanthan gum, Citrus reticulata oil*, Benzyl alcohol, Dehydroacetic acid, Potassium sorbate, limonene**.


  Słów kilka o szkodliwości fluoru 
po raz "n"
 
Kiedyś przy okazji recenzji pasty szałwiowej pisałam już o szkodliwości fluoru w pastach do zębów.

Krótkie przypomnienie ...
Fluor - jest dodatkiem do różnych preparatów stomatologicznych, stosowanych do walki z próchnicą. Wzmacnia szkliwo zębów, niestety - zdaniem wielu naukowców - pozbawia zarazem zęby i kości wapnia, przez co stają się kruche. Wśród skutków ubocznych stosowania fluoru naukowcy wymieniają zmiany szkieletowe, osteoporozę, zapalenie stawów, a nawet raka kości. Fluor może też negatywnie oddziaływać na układ nerwowy, immunologiczny, a u dzieci powodować stałe zmęczenie, niski współczynnik inteligencji, ospałość, a także depresję. Dla większości osób produkty zawierające fluor w dopuszczalnych przez normy dawkach nie wiążą się z kłopotami, ale są osoby bardziej wrażliwe lub podatne na fluor niż pozostałe. Do nich należą przede wszystkim ludzie z zaburzeniami pracy nerek, gdyż nerki są odpowiedzialne za wydalenie fluoru z organizmu

Dlaczego tak z uporem maniaka wciąż piszę o szkodliwości fluoru? Bo wciąż spotykam ludzi, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia. Kupują pasty w drogeriach ze zwiększoną ilością fluoru i są z tego bardzo dumni :(

Niewielu ludzi wie, że fluor tak naprawdę jest trucizną. Często też jest głównym składnikiem leków psychotropowych, a także… trutek na insekty

Badania naukowe nie dowiodły aby fluor przy zębach stałych hamował próchnicę zębów. Jest to biologicznie (fizjologicznie) niemożliwe.

Past fluorowanych nie powinny używać osoby cierpiące na trądzik o ciężkim przebiegu, dermatozę okołoustną, trądzik sterydowy oraz trądzik różowaty. Badania wykazały, że najbardziej skuteczne w zapobieganiu próchnicy zębów okazało się fluorowanie wody lub soli kuchennej (średnia redukcja próchnicy 50-50%).

Dlaczego przeprowadza się fluoryzację w szkołach? I skoro jest taki wspaniały to dlaczego  rodzice muszą wyrazić zgodę na fluoryzację?

Zobaczcie filmiki: 

 
Jak widać fluor jest wszędzie, ale mimo to możemy choć trochę się od niego uwolnić m.in poprzez używanie past bez fluoru i piciu wody mineralnej. 

W szkole mojego syna na początku patrzyli na mnie jak na "świra" że nie wyrażam zgody na fluoryzację zębów. Dziś na szczęście takich mam jak ja jest już coraz więcej :)
Pastę mandarynkową
 możecie kupić 
i zobaczyć TUTAJ 
 jeżeli w zamówieniu wpiszecie kod kp-1231
zyskacie aż 5% rabatu :)

POLECAM!!!


KATEGORIA pasta do zębów
DZIAŁANIE polerujące, odświeżające oddech
KONSYSTENCJA gęsta i galaretowata
SMAK przyjemny, lekko słodki
CENA 29 zł (bez rabatu)

Na koniec przypominam o trwającym konkursie WIOSNA Z BIOLANDEREM
Nowszy post Starszy post Strona główna

10 komentarzy:

  1. To teraz wiem jaką pastę kupić mojemu synkowi;) Owszem te kolorowe bajkowe pasty to samo zło,po co niszczyć dziecku ząbki od małego skoro mamy teraz takie wspaniałe produkty wolne od fluoru i innych ulepszaczy:) Będzie to strzał w 10tkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) trzeba tylko z synkiem porozmawiać - mi to zajęło jeden wieczór, ale się udało i teraz gdy wchodzimy do sklepu i mały widzi np. pastę z ulubiona postacią z bajki krzyczy na cały sklep: Patrz Mamo znowu Pan chce dzieci nabrać.

      Usuń
  2. Dokładnie tak:)od jakiegoś czasu juz własnie szukam pasty dla mojego urwisa ale jakos w kazdej cos sie znajduje co powoduje we mnie wątpliwości. Mój syn właśnie nie zabardzo lubi te kolorowe owocowo-balonowe i tego typu pasty, raczej zawsze niechętnie je używał. Teraz już wiem co bedzie najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no to mnie zaciekawiłaś tą szkodliwością fluoru! zawsze kupowałam drogeryjne pasty nie mając nawet pojęcia że mają szkodliwy składnik, muszę koniecznie przyjrzeć się tym naturalnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo - jedna owieczka więcej :) ale serio to jest poważny problem a tak mało o nim się mówi :(

      Usuń
  4. miło poznac inny punkt widzenia na temat fluoru! niemniej jednak cieszę się, że Twój synek chętnie szoruje ząbki, a pastę napewno wypróbuje przy zakupach w biolanderze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa ta pasta, na pewno wypróbuję. Ja od jakiegoś czasu testuję pasty bez fluorku, póki co najlepiej wypadły szałwiowa Ziaja i taka pasta z miodem http://www.miodymanuka.pl/pl/p/PASTA-DO-ZEBOW-Z-MIODEM-MGO-400-i-PROPOLISEM-BIO-30/60 - teraz czas na mandarynkową :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już od dawna zrezygnowałam z past zawierających fluor i nie mam żadnych problemów z zębami i dziąsłami... Używam miodowej Manuka Health, też fajna, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy artykuł, aż będę musiała zapytać o to gabinet stomatologiczny do którego chodzę. Polecam również przeczytać ten artykuł o stomatologii zachowawczej: http://stomatologia-palyga.pl/stomatologia-zachowawcza

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!