Olejek z brzozy WELEDA przeciw cellulitowi

By | października 14, 2018 2 komentarze
Cellulit to jedna z niewielu rzeczy, która mocno mnie denerwuje, gdyż stałam się wobec niego troszkę bezradna i uznałam, że tak musi być i już. Długo zwlekałam z tą recenzją, bo na efekty też trzeba było czekać długo. Cellulitu nie pozbędziesz się w tydzień, ani dwa - tutaj potrzeba czasu. Szpecąca pomarańczowa skórka stała się w dzisiejszych czasach czymś mało estetycznym, pomimo, że większość z nas ją posiada - wszyscy udają, że go nie mają. Nawet w kolorowych pismach robią wszystko aby pozbyć się problemu i w efekcie każda z pań na okładce posiada piękne uda. Niestety dopiero przy zdjęciach zrobionych ukradkiem na plaży wychodzi na jaw, że także i one - wielkie gwiazdy - mają cellulit.



Ja mój cellulit pokochałam i w ogóle mi nie przeszkadzał, do momentu, aż mój syn zrobił mi zdjęcie na plaży. Nie wiem jakim "cudem" ale mój cellulit wyglądał potwornie. Gdy zobaczyłam zdjęcie to nie wiedziałam czy się śmiać, czy płakać ostatecznie skończyło się na tym drugim. Pomyślałam: no doba wyglądasz jak zapuszczona baba z PGR-u i nie ma co płakać tylko ostro wziąć się do roboty. Obkupiłam się we wszystko co uważałam za niezbędne: nowe szczotki, masażery z wypustkami, borowinę do okładów. W ruch poszedł także olejek brzozowy marki WELEDA specjalnie przeznaczony do walki z cellulitem. 

Producent zapewnia, że:
"Systematyczne stosowanie olejku wygładza, wzmacnia i ujędrnia skórę oraz redukuje widoczność cellulitu. Formuła przebadana dermatologicznie. Nie zawiera sztucznych konserwantów, dodatków zapachowych, barwników ani surowców pochodzących z olejów mineralnych. " 
to jak nie miałam spróbować??? 


Cellulit to nierówno rozmieszczona tkana tłuszczowa, woda i inne zbędne składniki przemiany materii. Same kremy i balsamy nie wiele tu pomogą. W paskudę trzeba uderzyć ze wszystkich frontów: dieta, ruch, masaż i dobry kosmetyk.

Zastanawiałam się czy pokazać Wam efekty przed i po, ale niestety poddałam się. Zwyczajnie  mi wstyd wstawiać zdjęcia moich ud przed - z wielkim gigantycznym cellulitem. 

Wracając do olejku Weledy - jest to specjalistyczny kosmetyk zawierający ekstrakty pozyskiwane z młodych liści organicznie uprawianej brzozy, rozmarynu i ruszczyka kolczastego. Składniki te stymulują metabolizm skóry. 
Pomimo moich obaw co do olejku ma on bardzo przyjemy i orzeźwiający zapach - połączenie cytrusów i ziół.
Połączenie aplikacji z masażem sprawia, że olejek wchłania się praktycznie do suchej skóry. Już po pierwszym użyciu skóra stała się idealnie gładka (ale tylko w dotyku) i nawilżona - do tego cudownie pachnąca. 
Masaż wykonywałam zawsze wieczorem i  tak samo:
1. suchy masaż od stóp w stronę ud i pośladków
2.na tak rozgrzaną skórę aplikowałam olejek Weleda  
3. i wykonywałam okrężny masaż szczotką z wypustkami.

Efektów po miesiącu nie widziałam żadnych, ale wykonuję sobie zdjęcia które chowam w komórce w specjalnym folderze na kod pin - aby nikt przez przypadek ich nie oglądał. Gdy znużenie brakiem efektów mnie już załamało wrzyciłam zdjęcia sobie na komputer i zestawiłam obok siebie - ależ moja gęba się ucieszyła - efekt WOW!

Powiem tak - cellulit zmniejszył się bardzo, bardzo. Do tego w udach ubyło mi kilka centymetrów z czego cieszę się ogromnie. Możecie wierzyć, albo nie ale moje uda wyglądają o niebo lepiej. Czy cellilit zniknął całkowicie? Ależ skąd - ma się dobrze - ale wygląda to na tyle dobrze, że można iść na plażę bez skrępowania. To co było no moich udach a jest teraz to dzień do nocy. Najgorsze jest to, że nie mogę tych efektów zaprzepaścić - tylko nadal wykonywać masaże - do których już się przyzwyczaiłam.



Olejek posiada naturalne składniki:

Olej z pestek moreli  
Olejek z nasion jojoby  
Olej z kiełków pszenicy  
Ekstrakt z liści brzozy białej  
Ekstrakt z korzenia ruszczyka kolczastego 
Ekstrakt z liści rozmarynu lekarskiego  
Linalol, Cytronelol, Geraniol, Cytral 



Czy polecam olejek brzozowy marki Weleda?
Oczywiście - bez dwóch zdań, ale ...
musicie włączyć do tego masaże i być konsekwentne wtedy efekt mile Was zaskoczy.

Olejek do kupienia w sieci aptek  Super-Pharm w cenie 83,49 zł - klik




Jeżeli zainteresował Was ten olejek to odsyłam na fb:
Weleda Polska - klik
stronę Weleda: klik






Nowszy post Starszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. To może być coś ciekawego :)
    Weleda chodzi za mną od kilkunastu lat i jakos nie mogę się zdecydować :o

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyrządziłem to u siebie w domu i wyszło rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!