Błyszczyk do ust Lily lolo - English Rose

By | maja 10, 2018 3 komentarze
Moje usta z natury są dość małe i wąskie - zupełnie na dzisiejsze czasy nie modne ;) ale uważam, że tak mnie stworzyła natura i sztuczne ich pompowanie nie wchodzi w grę. Lubię na co dzień malować je delikatnymi szminkami a jeszcze bardziej błyszczykami. Z reguły stawiam na delikatne róże i beże. Moim zdaniem błyszczyki dzięki temu, że pozostawiają na ustach piękny połysk, to optycznie je powiększają i sprawiają, że wydają się one bardziej pełne. Dzisiaj opiszę mój ulubiony błyszczyk, który jest ze mną ... ho, ho a może i dłużej - English Rose marki Lily Lolo.


Wielką zaletą tego błyszczyka, jest to, że nie klei się, nie waży i nie zbiera się w załamaniach. Doskonale też nawilża usta, czuć, że ma działanie nie tylko upiększające, ale także pielęgnacyjne.
Po systematycznym stosowaniu błyszczyka, wyraźnie można poczuć jego dobroczynne działanie na usta, szczególnie gdy były suche i spierzchnięte.


To co mnie jeszcze cieszy, to oczywiście brak drobinek,oraz to, że skład tego błyszczyka jest bezpieczny i zdrowy. 
Co do smaku i zapachu,  ... , no cóż producent zapewnia nas o smakowitym posmaku czekolady :) ja żadnej czekolady tam nie czuję, ani w smaku, ani też w zapachu.


Jak widać, na ustach kolor jest praktycznie niewidoczny

Co do składników, to na pierwszym planie jest olejek rycynowy, który  znany jest ze swoich właściwości przeciwzapalnych, odżywczych  i pielęgnacyjnych przez co doskonale natłuszcza usta i zapewnia im długotrwałe nawilżenie.
W składzie znajdziemy też: wosk pszczeli, olejek jojoba, wosk candelilla, wosk kopernicjowy, mikę, witaminę E.

Bardzo polecam ten błyszczyk - możecie śmiało zaryzykować  i bez obaw dla zdrowia, po prostu go zjadać w ciągu dnia ;) 
Cena regularna to 48, 50 zł 
do kupienia w sklepie Costasy: klik


Nowszy post Starszy post Strona główna

3 komentarze:

  1. Lubię ich pomadki, bo nie wysuszają mi ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dawna zamierzam kupić ich błyszczyk ale w odcieniu Coctail :) English Rose rzeczywiście wygląda bardzo subtelnie i naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic tak nie denerwuje jak wysychające usta, także na pewno się skuszę, by wypróbować błyszczyki tej firmy. Dzięki za recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!