Ten kosmetyk wzbudził moje olbrzymie zainteresowania od samego początku - nigdy wcześniej nie trzymałam z dłoni równie zaskakującego balsamu do ciała. Dzięki współpracy ze sklepem Skarby Świata www.skarby-swiata.com.pl mogłam go poczuć na własnej skórze. Ciekawość przed pierwszym użyciem była po prostu ogromna :)
Czyż to nie jest cudne - najpierw gorąca kąpiel a na brzegu wanny pachnąca świeczka. Zapach jednak palącej się świeczki jest według mnie zbyt słaby a szkoda bo balsam pachnie przecudnie. Miałam nadzieję, że cała łazienka będzie tak wspaniale pachnięć :(
Po roztopieniu się powstaje ciepła, ale nie gorąca oliwka, którą nakładam na ciało. Zapach jest po prostu obłędny i na ciele utrzymuje się bardzo długo. Gdy przesadzę z ilością wycieram się ręcznikiem, który potem pachnie i pachnie i pachnie.... Oliwka ta, bo chyba ta nazwa jest bardziej adekwatna niż balsam wchłania się dość szybko - ale troszkę trzeba ją wmasować. Skóra jest genialnie pachnąca, miękka, mocno nawilżona.
Po raz pierwszy stosowałam metodę nakładania na ciało kosmetyku podgrzanego - i muszę przyznać, że to wspaniałe uczucie. Moim zdaniem kosmetyk lepiej wnika w skórę i bardziej dogłębnie ją nawilża. Jakby składniki penetrowały wnętrze - nieziemskie doznanie.
Świeczka jest bardzo wydajna i starcza na bardzo długo - u mnie nadal jeszcze jest - choć już niewiele :(
Na koniec to co uwielbiam w kosmetykach - balsam jest w 100% naturalny. W składzie
posiada tylko 4 składniki: Masło Shea (Karite),
Olej kokosowy,
Witaminę E
oraz olejki eteryczne.
Rewelacja :)

w cenie 34 zł za 150 gr
Swieczka jest dostępna w hebe - wczoraj kupilam ja na polce z napisem "nowosc"
OdpowiedzUsuńNigdy nie miała tego typu świeczek. Musze w końcu rozejrzeć się za czymś naturalnym bo yankee candle już mnie zaczynają drażnić.
OdpowiedzUsuńOstatnio robiłam z dziećmi własne świece zapachowe i muszę przyznać, że jest to świetny patent na spędzenie wolnego czasu z dziećmi no i oczywiście mnóstwo radości ;)
OdpowiedzUsuń