Olej z nasion bawełny

By | czerwca 10, 2014 2 komentarze
 Dziś o olejku który uratował moje włosy :)


Jak wiecie  stan moich włosów po glince wyglądał tragicznie - szukałam wszystkiego, aby ich stan się polepszył - olejowanie olejem kokosowym wyraźnie poprawił ich stan, ale to cały czas było nie tak. Moje dredy - bo takie miałam końcówki - sfilcowane wyraźnie płakały w głos. Dlatego gdy nadarzyła się okazja przetestowania produktów od sklepu Skarby Świata www.skarby-swiata.com.pl bez wahania wybrałam olej z nasion bawełny. Z opisu na stronie wiedziałam, że:


Olejek słynie z właściwości zmiękczających i nawilżających, z tego względu nadaje się do regularnej pielęgnacji włosów
OLEJ Z NASION BAWEŁNY STOSUJĘ SIĘ JAKO MASECZKĘ NA WŁOSY.

PRZECIWDZIAŁA:

•    rozdwajaniu końcówek
•    łamliwości włosów,
•    łuszczycy,
•    łupieżu suchym

ZASTOSOWANIE NA WŁOSY: olej z nasion bawełny wcierać w skórę i we włosy, następnie zmyć szamponem.

Po jego zastosowaniu włosy będą odżywione, pełne blasku oraz niesamowicie delikatne i miękkie.


W mojej opinii:

Olejku na pierwszy rzut oka wydawało mi się  niewiele. Mam długie, gęste i  kręcone włosy więc na  sądziłam, że ten olejek to za długo mi nie posłuży :) 
Olejek nakładałam na wilgotne włosy - nalewałam w zagłębienie dłoni i wcierałam tylko do w końcówki, tj. ok 15 cm od nasady głowy. Na to zakładałam foliowy czepek, ręcznik i pozostawiałam na włosach na około 1-2 godzin. Gdy brakowało czasu to tylko 30 minut. Następnie włosy myłam szamponem.

Efekt:
lśniące - bardzo lśniące włosy 
gładkie, bez puszenia się
wyraźnie odżywione i nawilżone
przecudny skręt moich naturalnych loków
zniknęły dredy na końcach
same oh i ah! i jedna wada: zapach!
ja na włosach nawet po umyciu ich szamponem czuję ten zapach. Nie są to kwieciste nuty - ja czuję po prostu tran - rybi zapach. Pytałam moją mamę - wąchała moje włosy i nic nie czuła. Pytałam mojego męża i też nic nie czuł - a za mną ten zapach po prostu chodzi.  Żeby nie te cudowne właściwości olejku to chyba bym przestała go używać. Jednak skoro tylko ja czuję tran a włosy mam takie, że ludzie w pracy mnie zaczepiają i pytają dosłownie: "co zrobiłaś z włosami?" to już przeżyję tą drobną niedoskonałość :)



http://www.naukawpolsce.pap.pl

Olejek z nasion bawełny rafinowany powstaje w wyniku tłoczenia na zimno nasion bawełny indyjskiej.






Przekrój cenowy olejku z bawełny. Według mnie cena nie jest wygórowana. Fajne jest to, że jest możliwość wypróbowania najmniejszej wersji.

http://www.maroko.skarby-swiata.com.pl/olejki-naturalne
kliknij w powyższy obrazek a przeniesiesz się do sklepu  SKARBY ŚWIATA :)


Polecam ten olejek bo uratował on moje włosy przed ścięciem :)
Super, super, super! żeby tylko nie ten zapach :)

Olejek ten - 30 ml możecie kupić w cenie 10,99 tutaj - klik

Aha! Zapomniałam dodać, że nie trzeba używać olejku przed każdym myciem - u mnie super efekt utrzymuje się do trzech myć - potem znowu nakładam olej :)

Nowszy post Starszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. Właśnie też mam ten sam olejek i też czuję dziwny odrobinę nieprzyjemny zapach! Przez chwilę nawet się zastanawiałam, czy nie sprzedano mi zepsutego oleju. Osobiście nie skojarzyłabym zapachu z tranem, może dlatego, że nigdy nie miałam do czynienia z jego płynną wersją, a jedynie w kapsułkach. W każdym bądź razie nie masz omamów węchowych ;) Co do olejku, to chyba używam go jeszcze za krótko, żeby dostrzec jakieś spektakularne efekty.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!