Mata do akupresury z kolcami - czy warto kupić drogi oryginał?

By | marca 26, 2021 3 komentarze
Na bóle kręgosłupa w części lędźwiowej cierpię praktycznie od 15 lat. Miałam już wykonane zdjęcia RTG, rezonans magnetyczny. Był fizjoterapeuta, masaże podczas których modliłam się żebym chodziła, bo wszystkie kości strzelały niemiłosiernie. Dużą ulgę w bólu przyniosła mi nalewka żywokostowa którą zrobiłam samodzielnie - niebawem napiszę o tym osobny post.
Zupełnie przypadkowo trafiłam na instagramie na post o matach do akupresury. jednak ich cena sprawiła, że mało nie przewróciłam się. Na pewno wiecie o które maty chodzi, bo ilość postów na fb i insta jest po prostu zatrważająca. Zaciekawił mnie jednak sam sposób działania maty, czyli delikatnego ucisku poszczególnych części ciała dzięki leżeniu na plastikowych krążkach, kwiatkach. 
Moją matę kupiłam na allegro za na prawdę śmieszne pieniądze. Mam ją już przeszło rok - nic się nie pruje, kolce cały czas pozostają twarde i ostre. Jedyny minut  - nie otrzymałam do maty pokrowca.

Posiadaczki oryginalnych mat oczywiście krytycznie wypowiadają się  na temat tzw. podróbek. Ja zanim zakupiłam moją porozmawiałam z rehabilitantem, który wypowiedział się pozytywnie o moim wyborze więc zaryzykowałam. 







Po leżakowaniu na macie - skóra jest zaczerwieniona i wyraźnie widać małe dziurki w ciele ;) Oczywiście krew się nie leje - bez przesady, ale lekki ból jest, który im dłużej leżę wydaję się coraz mniejszy. Po dłuższej chwili pojawia się na prawdę relaks.  Mata doskonale rozluźnia spięte partie ciała. Przynosi ulgę dla kręgosłupa.
 
Mata według zapewnień zmniejsza ból pleców a nawet głowy. Rozluźnia mięśnie, zapewnia relaks - niestety nie w pierwszych dniach użytkowania.
Niestety  nie mogę odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie zadane w tytule posta, ponieważ nie mam porównania z oryginałem. Za to mogę szczerze powiedzieć, że jestem zadowolona z mojej podróbki i planuje zakup poduszki z tej samej serii.
A Wy jakie macie doświadczenie z podobnymi gadżetami?
Starszy post Strona główna

3 komentarze:

  1. Pomysłowe, myślę, że mój tata byłby zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie mam Pranamat, a matę z firmy 4Fizjo i uważam, że jak na moje potrzeby sprawdza się bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę że ta mata nie jest oryginałem- ale fakt jest najdroższa. Ja mam polską produkcję Layzzzy - zrobioną przez fizjo. Korzystam chętnie bo bardzo relaksuje mi pomaga na nerwobóle odkomputerowe :P Nie wydałam na nią dużo i jak najbardziej nie żałuję zakupu

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!