Wspieram Greypet a TY?

By | maja 11, 2016 Zostaw komentarz
Od lat jestem wielką miłośniczką zwierząt - kocham dosłownie wszystkie i te mniejsze i te większe. Sama z uwagi na dość dużą ilość pracy mam jedynie kotka - dachowca, ale w moim rodzinnym domu, jak tylko pamiętam, zawsze były zwierzęta. Gdy byłam na pierwszym roku studiów zaadoptowałam cudnego psiaka ze schroniska - kundelek troszkę z  owczarka troszkę z boksera. Wizyta w tym schronisku kosztowała mnie dużo zdrowia, kto nie był ten tego nie zrozumie. Wszystkie te cudne mordki, przyklejone do krat patrzą tak żałosnym wzrokiem, że serce się koi. Nie wiedziałam co mam zrobić - ból ogromny i poczucie wielkiej bezsilności.
Mimo, że w naszym domu od zawsze były pieski, to ten ze schroniska był najcudowniejszy - wierny, kochający - prawdziwy przyjaciel. Kilka razy mimo swojej spokojnej natury obronił mnie - gdy spacerowałam w lesie a od tył podszedł do mnie nieznany mężczyzna. 
Pamiętam jego pierwszy dzień, gdy przywieźliśmy go ze schroniska. Nie umiał normalnie chodzić, tzn., że gdy wyszedł na ogród nie biegał jak normalne pieski tylko chodził wzdłuż siatki w tą i z powrotem. Był bardzo nieufny i wszystkiego się bał. Nawet zwykłe kichnięcie sprawiało, że podskakiwał nerwowo. Niestety po 14 latach mocno się rozchorował - rak - i odszedł. Żal i smutek był ogromny .... ale dlaczego o tym piszę? 
Uwielbiam sklep Biolander i chyba już z przyzwyczajenia codziennie zaglądam na ich witrynę i obserwuję co nowego się pojawiło ;) Jakież było moje zdumienie, gdy pewnego dnia przeczytałam, że sklep ten wspiera Greypet.com. 

Greypet jest portalem stworzonym z myślą o zwierzętach przebywających w schroniskach oraz w ośrodkach adopcyjnych. Jest to także darmowa wyszukiwarka czworonogów, które potrzebują kochającego domu. Ponieważ jak wspominałam wyżej - jestem bardzo wrażliwa na zwierzęta przebywające w schroniskach -  od razu pomyślałam, że zakup torebki i koszulki chociaż z małym procencie przyczyni się do wsparcia rozwoju portalu adopcji zwierząt oraz akcji, których celem jest edukacja społeczeństwa o prawach zwierząt.
Sami zobaczcie, torebka jest na prawdę śliczna, duża, czarna, bawełniana - idealna na lato. Nie tylko na plażę, czy na zakupy, ale także na "miasto" Posiada bardzo śmieszny napis w języku angielskim:

„Licz owce. Nie jedz ich” 




wewnątrz jest mała kieszonka - ale komórka się w niej nie mieści ;)


Jeżeli jesteście choć troszkę wrażliwi - to zachęcam Was do zakupu tej torebki - cena nie jest wygórowana, 
bo tylko 37 zł a można na prawdę pomóc :)

kliknij tutaj i wspomóż zwierzaki :)
i pamiętaj  DOBRO ZAWSZE WRACA
a może wejdź i zobacz kto szuka domu:


Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!