ALEPIA - SZAMPON Z RÓŻOWĄ GLINKĄ - ratunek dla włosów

By | czwartek, lutego 25, 2016 Zostaw komentarz
Tak jak pisałam na facebooku, stan skóry mojej głowy niestety uległ pogorszeniu. Z braku moich sprawdzonych kosmetyków sięgnęłam po tańsze i ponoć naturalne. Jednak ponoć okazało się chyba bardzo małe - bo włosy stały się bardzo przesuszone - wręcz szorstkie i szeleszczące w dotyku a jakby tego było mało pojawiła się prawdziwa zmora - łupież :( Nie było rady, zakupy w sklepie Biolander były nieuniknione. Zakupiłam kilka butelek szamponów Alepia i od razu zaczęłam kuracje.
Na pierwszy rzut poszedł szampon z glinką.


Szampon jest bardzo gęsty, powiedziałabym, że lekko galaretowaty. 
Zapach typowy do mydeł Alepia - z tym, że jest bardziej łagodny i nie tak intensywny.
Naniesiony na mokre włosy początkowo dobrze się pieni, jednak po chwili,  piany "robi się" jakby mniej.
Ja nanosząc szampon dokładnie go wmasowuję w skórę głowy i na dłuższą chwilę pozostawiam, aby dobroczynne składniki miały czas się "wykazać".

Do produkcji tego szamponu użyto najwyższej jakości oleju z oliwek Bio i oleju z jagód Laurie Bio - przez co szampon jest bardzo konkretny a przy tym"ciężki" i bardzo mocno obciąża włosy. Jednak aby tak się nie stało i włosy były lekkie i puszyste konieczne jest użycie do ostatniego płukania octowej mieszanki.  Piszę tutaj octowej, bo chciałam bardziej naturalnie i użyłam soku z cytryny i niestety u mnie to się zupełnie nie sprawdziło. 
Po pierwsze uzyskanie soku to dość pracochłonne zajęcie - gdyż trzeba sok mocno przefiltrować - w przeciwnym razie malutkie cząsteczki cytryny po prostu wplątują się we włosy - co niestety mi się przytrafiło :) tak wiem - jestem gapa :)

Mieszanka octowa:
1 szklanka wody + 1 łyżka octu, spłukać nią włosy, a następnie wysuszyć. 

 Ja robię tak: w misce przygotowuje mieszankę octową i wkładam do niej głowę. - Dłońmi spłukuję włosy - dokładnie przedzielając włosy. Na sam koniec dopiero spłukuję głowę.
Efekty:
po pierwszym użyciu - z użyciem cytrynu totalna klapa - włosy źle splukane, tłuste, posklejane

następnego dnia - drugie podejście - włosy lekkie, miękkie i puszyste. Wyraźnie uniesione u nasady, przez co zauważyłam, że mam sporo nowych tzw. "baby hair"

Włosy u nasady już po pierwszym  użyciu przestały się przetłuszczać, przez co kolejne mycie wykonałam dopiero po .... uwaga .... aż po trzech dniach, co w moim przypadku jest prawdziwym rekordem. 

Co do mojego łupieżu - to nie chce tutaj opowiadać bajek, ale serio po kilku myciach widzę ogromną różnicę - głowa nie swędzi  a i ilość białego puchu zmalała praktycznie do zera. nawet teraz pisząc tego posta podeszłam do lustra i rękoma drapałam skórę głowy aby sprawdzić jak to jest z tym łupieżem. No i szok - nie ma :)
Jednak potwierdza się, że dobry jakościowo produkt jest wart swojej ceny. ja na pewno nie będę już ryzykować z tańszymi niby naturalnymi, bo potem mam tylko same kłopoty.


Składniki:



Zalety glinki zawartej w szamponie

Glinka bogata w magnez, krzem i wapń posiada nadzwyczajne właściwości detoksykujące, dotleniające, kojące i wygładzające. 
Glinka: 
  • hamuje rozdwajanie włosów
  • wzmacnia cebulki, 
  • działa przeciwłupieżowo,
  • nadaje włosom  miękkość i blask  i lśniące, łatwo się rozczesują. 



Szampon Alepia z glinką
  możecie zobaczyć  i kupić
TUTAJ
 jeżeli w zamówieniu wpiszecie kod kp-1231 zyskacie aż 5% rabatu :)
POLECAM
cena bez rabatu: 48 zł za 250 ml




Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!