KATAVI BOTANICALS Tula Tula krem na noc

By | czerwca 21, 2015 1 komentarz

Największe rozczarowanie jest wtedy gdy po wielu próbach i testach znajdujemy nasz , trafiony, ulubiony kosmetyk a potem nagle okazuje się, że już go nie ma :) Tak było gdy po raz pierwszy poznałam kosmetyki  AFRICAN EARTH. Bardzo byłam z nich zadowolona aż przyszedł „dzień zły” i okazało się że kosmetyków nie ma. Czekając na nową dostawę straciłam już wszelką nadzieję i zaczęłam już używałam inne. Od tego czasu minęły już aż cztery lata :(

Gdy tylko dowiedziałam się, że moi ulubieńcy powracają, ale pod nową nazwą, gdyż firma zmieniła się w KATAVI poczułam nie tylko wielkie podekscytowanie, ale i ogromną ulgę. Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek kosmetyki te trafią jeszcze w moje ręce! Tutaj link do wpisu z 2011:  http://i-naturalnie.blogspot.com/2011/06/african-earth-krem-pod-oczy.html



Pierwszy kosmetyk który zjawił się w moim domku to krem na noc TULA TULA  - który dosłownie skórę do snu UTULA :) Troszkę bałam, że się krem będzie ciężki, bo kremy które są typowo do stosowania na noc są z zasady ciężkie, tłuste i mocno obciążają. Ten krem ma lekką, ale treściwą konsystencję. Na mojej (mieszanej) cerze wchłania się bardzo dobrze - nie pozostawia tłustej warstwy, można powiedzieć, że skórą pije ten kosmetyk.


Najlepiej efekt widać zaraz po przebudzeniu  - rano skóra jest bardzo dobrze nawilżona, wyraźnie bardziej elastyczna i jędrniejsza.  Ponieważ krem stosuję dopiero miesiąc na efekty przeciwzmarszczkowe muszę jeszcze troszkę poczekać. Wiadomo, że na widoczne efekty w przypadków kosmetyków naturalnych trzeba  trochę poczekać. Jednak aby dokładnie poznać jego działanie wykonałam zdjęcie mojej twarzy miesiąc temu a kolejne wykonam za kolejny. Wówczas przedstawię oba zdjęcia na blogu i zobaczymy efekt. Póki co zaobserwowałam, że rozjaśniły się cienie pod oczami i wyrównuje mi się koloryt. Także skóra jest idealnie nawilżona, milsza w dotyku.


Krem nakładam na całą twarz, także pod oczy  a mimo, to nie szczypie i nie piecze. Jak już kiedyś wspominałam moje oczy są wyjątkowo wrażliwe i niektóre kosmetyki wywołują u mnie pieczenie i łzawienie, które utrzymuje się cały dzień. Tutaj na szczęście nie mam żadnych przykrych dolegliwości – wręcz przeciwnie.


Zapach kremu – to czysta przyjemność, bogactwo natury – zioła z lekką nutą cytryny. Woń utrzymuje się na skórze dość długo.


Krem zamknięty jest w plastikowej butelce z wygodnym aplikatorem, który idealnie odmierza porcję kremu, przez co jest także bardzo higieniczny. 

 Składniki


- Olej z baobabu łagodzi, odmładza i wizualnie poprawia elastyczność głębszych warstw skóry gładszą. 

- Olej z maruli szybko nawilża skórę, wyraźnie poprawiając elastyczność

- Mongongo Oil - ułatwia regenerację naskórka zatrzymuje wilgoć skóry jednocześnie pozwalając jej oddychać.

- Moringa Oil - pomaga uzupełnić składniki odżywcze zdrowej skóry. Pozostawia skórę promienistą.

- Ximenia Age Repair Formula™ ekskluzywna mieszanka składników hamujących procesy starzenia. 
 
-Ximenia Oil - zmiękcza i ożywia skórę, pomaga stymulować krążenie, wzmacnia i wzmacniają ściany komórkowe i poprawić funkcjonowanie gruczołów łojowych.


- Aloe Ferox Extract – łagodzi podrażnienia skóry i pomaga wspierać jędrność i elastyczność poprzez stymulowanie produkcji kolagenu kwas hialuronowy - aby pomóc utrzymać skórę nawilżona i jędrna i widocznie usunąć drobne linie i zmarszczki.



To wyjątkowy kosmetyk - można śmiało powiedzieć, że działa jak naturalny opatrunek - koi i uspokaja. Jestem bardzo zadowolona z tego kremu. Od kilku dni stosuje go razem z serum do twarzy tej samej marki. Jednak o tym jak działają te oba specyfiki napiszę za miesiąc. Wówczas opublikuje wspomniane wcześniej moje zdjęcia sprzed miesiąca. 


 
Krem Katavi
  możecie zobaczyć  i kupić
TUTAJ
 jeżeli w zamówieniu wpiszecie kod kp-1231 zyskacie aż 5% rabatu :)
POLECAM





Nowszy post Starszy post Strona główna

1 komentarz:

  1. Bardzo zachęcający, no i jak utula skórę do snu , super .

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!