BIO LOGICAL SOFT Krem anti-age przeciwzmarszczkowy

By | lutego 14, 2015 2 komentarze
No niestety - ja już ostatnimi czasy, wybieram już tylko produkty przeciwzmarszczkowe - wiek 35+  już rządzi się swoimi prawami i samo nawilżanie niestety to już za mało. W moich poszukiwaniach natrafiłam na krem przeciwzmarszczkowy BIO LOGICAL.


Cały czas troszkę się martwiłam upływającym czasem - ale ostatnio czuję się wspaniale. Ha! Spotkałam moje koleżanki z liceum i gdy im się przyjrzałam z bliska to zamarłam. Zmarszczek wokół oczu więcej jak u mojej mamy! Nie chciałam się tak przyglądać, bo to głupio, ale jakoś samo wyszło. Teraz, dopiero teraz, widzę, że kosmetyki które wybieram działają i to na 100%. Nie wierzę w teorie o genach, i że samymi kosmetykami można zdziałać cuda. Wychodzę z założenia, że tak jak w medycynie profilaktyka jest najważniejsza. I jak widać w moim przypadku to się potwierdza.
Wiem, jak to brzmi, ale co tam  - szczera prawda :)


Ależ się rozpisałam z rana i to w same Walentynki, może dlatego, że mój kochany pojechał do fryzjera i zostawił mnie samą. Nic to, odbijemy sobie wieczorkiem. Walentynki - temat kontrowersyjny i wzbudza skrajne emocje, ale ja je bardzo lubię. Mimo, że stan zakochania i miłości mam przez cały rok, to jednak miło spędzać taki dzień i nic złego w tym nie widzę :) Najważniejsze to się kochać dawać temu wyraz każdego dnia. 

Matko kochana, miało być o zmarszczkach, a ja filozofuje coraz więcej - koniec - wracam do kremu.

Kremik z wyglądu - szklana buteleczka zakończona wygodnym aplikatorem z pompką. Uwielbiam takie rozwiązania i pisałam już nie raz o tym na blogu. Jakoś grzebanie paluchami w słoiku nie bardzo mi podchodzi, jak mam okazję to wybieram kosmetyki właśnie w takim aplikatorem.


Konsystencja - jak widać na powyższym zdjęciu jest zwarta, ale dość lekka. Krem bardzo łatwo się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Nie pozostawia tłustego filtra. Pachnie bardzo ładnie i przyjemnie.

Działanie - chwilkę po aplikacji - skóra jest bardzo dobrze nawilżona, miękka, gładka i lekko napięta. Używam go na całą twarz, także pod oczy, szyję i dekolt. Z powodzeniem, można go stosować zarówno na dzień jak i na noc.  Rano, jest bardzo wygodny jeżeli chodzi o nakładanie make-up'u - szybko się wchłania.  Na noc sprawia, że krem chyba bardziej działa i efekty można zobaczyć gołym okiem po porannej pobudce. 

Producent radzi:
"Po umyciu twarzy wodą micelarną Bio-Logical My Face Dew, wmasuj krem w twarz i szyję.
Aby rezultaty były lepsze użyj wygładzającego żelu pod oczy Bio-Logical Goodbye Sandman."

No niestety z kosmetyków tej firmy mam na razie tylko ten krem i nie mogę zastosować się do zaleceń producenta, ale ja używam go tak: 
Po dokładnym demakijażu, zmywam twarz ciepłą wodą, osuszam ręcznikiem i delikatnie rozprowadzam krem po twarzy, dość sporo, nie żałuje go sobie. Jak spojrzę w lustro to widać nawet takie smugi kremu. Wszystko to w ciągu 1-2 minut wchłania się do sucha.

Jak się sprawdza?

Tak jak już wspomniałam wcześniej, krem bardzo ładnie radzi sobie z moją skórą. A właśnie przypomnę - mam cerę mieszaną, z dużą skłonnością do przesuszeń. Występują też czasami przykre niespodzianki, ale tylko wtedy gdy eksperymentuje z nowymi kosmetykami. W przypadku tego kremu nie zaobserwowałam na mojej skórze, aby cokolwiek na niej się pojawiło. Zero podrażnień, wysypek itp. 
A i jeszcze jedno - nie pieką mnie oczy - a to czasami się zdarza w przypadku innych kosmetyków. 

Przyjrzyjmy się mu bliżej - co ma w sobie?

Woda różana (wyciąg z róży damasceńskiej) - Tonizuje, odświeża oraz nawilża skórę. Reguluje nieprawidłowości wydzielania sebum.
Olej arganowy jest znany ze swoich odmładzających i przeciwzmarszczkowych właściwości. 
Masło karite  - odżywia i chroni skórę.

Woda z gorzkiej pomarańczy nawilża, rozjaśnia, zmniejsza przebarwienia i łagodzi podrażnienia.
Witamina C zawarta w malinach jest silnym antyoksydantem i opóźnia procesy starzenia się skóry.
Wyciąg z malin - doskonale oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i toksyn, rozświetla, wygładza, nadaje cerze blasku. Dzięki zawartości wit. C przyspiesza gojenie i regenerację skóry, rozjaśnia i chroni ją przed wolnymi rodnikami.
Olejek z rozmarynudziała antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie.

 
Krem możecie zobaczyć  i kupić
TUTAJ
 jeżeli w zamówieniu wpiszecie kod kp-1231 zyskacie aż 5% rabatu :)
POLECAM
        cena bez rabatu: 85,90 za 50 ml


Nowszy post Starszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. Też już jestem po trzydziestce i powinnam stosować kremy przeciwzmarszczkowe. Niestety moja cera ich nie lubi. Są za ciężkie, zapychają mnie i szybko się po nich świecę. Jedynie serum mi odpowiada więc staram się regularnie jakieś naturalne nakładać.

    OdpowiedzUsuń
  2. wydaje się bardzo przyjemny, chętnie go kupię :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!