ARGILES DU SOLEIL Glinka Czarna

By | niedziela, września 01, 2013 4 komentarze
Czarna glinka to dla mnie zupełna nowość - nigdy wcześniej ani o niej nie słyszałam, ani jej nie stosowałam. Dlatego gdy w Biolanderze pojawiły się kosmetyki z czarną glinką oczywiście musiałam je wypróbować. 
Glinka jest czarna nie tylko z nazwy :) to smolista, gęsta papka gotowa do użycia.
Używam jej już jakiś czas więc mogę już sporo o niej powiedzieć.  Po pierwsze należy trzymać się zalecanego sposobu użycia - bo będzie bieda :) ale po kolei......


 Bardzo dobrze, że glinka jest w tubce, że nie trzeba jej mieszać - nie lubię takich maseczek co muszę jej sama przygotowywać - za dużo zachodu i bałaganu :)


Na twarzy wygląda tak ;)


Ważne jest aby przed nałożeniem maseczki dobrze oczyścić skórę i ją nawilżyć. Gdy maseczka zaczyna wysychać należy ją przez cały czas lekko spryskiwać - wystarczy zwykła woda. W przeciwnym razie skóra zacznie nas piec, szczypać i wystąpi zaczerwienienie. 
Gdy się stosuje do powyższych rad - nie wystąpi żadne pieczenie, ani zaczerwienienie. Wiem, bo przerabiałam obie metody - drugą z lenistwa. Stwierdziłam, że po co tyle zachodu skoro glinka jest taka cudowna - nałożyłam maseczkę na suchą skórę i nie zwilżałam jej wodą - piekło i miałam wrażenie że mi skóry brakuje. Po zmyciu skóra była lekko zaczerwieniona. Po 15 minutach zaczerwienienie co prawda zniknęło. - ale po co się denerwować :)

Teraz stosuje tylko pierwszy sposób :) i efekt jest wspaniały:
skóra jest oczyszczona dosłownie ze wszystkiego łącznie z wągrami :)
wyraźnie odżywiona
nabiera blasku

Podczas spłukiwania nie robię tego od razu na raz, dwa, trzy... tylko delikatnie nabieram ciepłej wody w dłonie i kolistymi ruchami masuję twarz i tak w około - super.
Od razu po osuszeniu skóry nakładam na nią krem nawilżający i jestem bardzo szczęśliwa gdy patrzę w lustro.

Jest jednak coś co mnie w tej maseczce denerwuje - jej kolor - dlatego radze  nakładać maseczkę w wannie albo od razu udać się pod prysznic - bo umywalka będzie cała upaprana a to mnie bardzo denerwuje. 

Podsumowując - czarna glinka jest na prawdę bardzo dobra w działaniu i warta wypróbowania.


Czarną glinkę

możecie
 zobaczyć  i kupić

TUTAJ
 jeżeli w zamówieniu wpiszecie kod kp-1231
                       zyskacie aż 5% rabatu :)

POLECAM!!!


KATEGORIA oczyszczanie
WŁAŚCIWOŚCI
oczyszczające
wygładzające

ZAPACH ziołowy
CENA 29,00 zł (bez rabatu)




Nowszy post Starszy post Strona główna

4 komentarze:

  1. ciekawa ta glinka, muszę się jej przyjrzeć. Ja kiedyś po nałożeniu glinki ghassoul nie tylko zapomniałam jej spryskać woda ale też położyłam sie na kanapie i obudziłam po godzinie.. sama skorupa. Nie polecam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłam niedawno zapas niebieskiej i żółtej, ale jak tylko je wykończę to skuszę się i na tą. Brzmi świetnie, a brudzenie glinki mają we krwi, poza białą:-D

    OdpowiedzUsuń
  3. glinki w tubkach są fajne ;) ostatnio kupiłam czarną rosyjską, ale w proszku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam nigdy glinek w tubce. O i czarnej też nie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!