Pierwszy dzien diety z Vitalią za mną

By | wtorek, czerwca 25, 2013 9 komentarze
Dieta tak jak zapowiadano pojawiła się w moje skrzynce pocztowej w  niedzielę o 10:56 ...
Od razu zaczęłam ją rozpracowywać.

Pierwsze wrażenia:



dieta podzielona na 5 posiłków w ciągu dnia - jem co 3 godziny (każdy może to zmienić jak woli np. na 4)
posiłki dobrane są indywidualne według wypełnionej przeze mnie ankiety
jeżeli jakiś posiłek mi nie odpowiada np. miałam zjeść flądrę - wówczas klikam na "wymień" i wyświetla się cała lista innych posiłków o takiej samej kaloryczności - REWELACJA !!!

np. tak jak w przypadku jogurtu poniżej:

Dodatkowo fajna rzecz to lista zakupów - którą można wydrukować na dzień i zabrać ze sobą do sklepu - super praktyczne :) 

Poniżej fragment listy:


Bardzo się cieszę, ze stałego  kontaktu z dietetykiem - bez problemu Pani dietetyk jest cały - np prawie cały czas :) do mojej dyspozycji - zamęczałam ją pytaniami i dostawałam wyczerpujące odpowiedzi. Można się z nią skontaktować e-mailem lub poprzez czat.



Wracając do diety - jestem cały czas najedzona - nie czuję głodu - nawet nie jem wszystkiego co mam podane - bo nie mogę :)

Na razie jestem bardzo zadowolona - zobaczymy jak pójdzie dalej :)
Warzyć się będę w piątek to zobaczymy czy coś poszło w dół. 

Aha! Na Vitalii mam jeszcze swój pamiętnik - który ustawiłam na publiczny więc możecie sobie do niego zaglądać:





Trzymajcie kciuki



Nowszy post Starszy post Strona główna

9 komentarzy:

  1. Fajna sprawa, będę śledzić Twoje postępy :)
    I oczywiście trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję pięknie :) muszę dać rady - blog mnie też motywuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia :) Moja znajoma schudła z nimi 11 kilo i była bardzo zadowolona ze sposobu prowadzenia diety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kochana jesteś - 11 kg - cudnie. Mnie też się bardzo podoba - będę pisac na blogu jak mi idzie :)

      Usuń
  4. Powodzenia! Oczywiście trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) każde kciuki na wage złota :)

      Usuń
  5. myslalam kiedys o wykupieniu diety vitalii, ale zrezygnowalam.. moze warto by bylo jednak skorzystac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś się zastanawiałam i nic z tego nie wyszło - stwierdziłam, że ogranicze ilość i zrezygnuję ze slodyczy i juz. jednak wcale tak nie jest, ja jak nie mam bata to nic nie wyjdzie. A dieta jest cudna - codziennie coś innego - to rybka, to warzywka , owocki - pełne urozmaicenie, BA! nawet chlebek z masełkiem - brzmi zupelnie jak nie dieta - a jednak - ja polecam a będę jeszcze bardziej polecac jak schudnę hihihihihi :)

      Usuń
  6. Trzymam kciuki. Wytrwałości w diecie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!