Mydło które leczy czyli Mydło Alep 5% Laurie

By | lipca 11, 2011 Zostaw komentarz
Mydło które ja używam od "święta" tzn. wtedy kiedy coś mi się przydarzy z cerą. Z kolei moja babcie używa go do moczenia ran - stanów zapalnych nogi. Zaognienie i obrzęk znika już po jednym moczeniu. Ja używałam go gdy mój synek nadepnął na gwóźdź  i powstał stan zapalny z ropą. Po jednym moczeniu nie było już śladu. Bardzo go lubię do przykrych niespodzianek na twarzy - potrafi zdziałać cuda. Jednak jak na prawdziwe lekarstwo przystało ma jedno małe "ale"  - nie pachnie różami ani jaśminem ;-) nie można też powiedzieć, że jest to coś okropnego - to po prostu bardzo ostry ziołowy zapach, który mój mąż wyczuwa na kilometr. Z kolej pozostali członkowie rodziny nie czują go wcale - więc różnie to bywa, ale przecież chodzi o to aby działało i działa ! Znikają krostki, liszaje, wypryski - wszelkie problemy skórne. Jest wszechstronny tzn. normalizuje skórę tłustą i bardzo dobrze nawilża suchą.

Bardzo dobrze sprawdza się także w myciu głowy - można zapomnieć o łupieżu :-) Ma jeszcze jedną zaletę - chyba się nie kończy :-) kostka jest mega duża i nie widać końca.  

Link do tego mydełka znajdziecie tutaj
Nowszy post Starszy post Strona główna

0 komentarze:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz związany z postem. W przypadku pytań proszę o kontakt przez e-mail. Wszelkie reklamy w komentarzach - będę usuwać - to nie jest miejsce na reklamę!